<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405</id><updated>2011-12-12T03:33:42.712-08:00</updated><category term='Jan od Krzyża'/><category term='Helium Vola'/><category term='serbska literatura'/><category term='sesja bergman'/><category term='Filozofia'/><category term='percepcja'/><category term='sesja wpisy'/><category term='mesjanizm'/><category term='Eriugena'/><category term='Nagel'/><category term='Awweroizm'/><title type='text'>Byt jako Byt</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>60</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-1232264219006822322</id><published>2011-11-22T08:14:00.000-08:00</published><updated>2011-11-22T08:32:30.850-08:00</updated><title type='text'>"Nie mogę wejść na górę, bo obrałem błędną drogę."</title><content type='html'>Nie możesz się stać czymś czym nie jesteś. Nic nie może stać się tym czym nie jest. &lt;br /&gt;Patrzę na rycinę "drogi na górę Karmel" wiszącą nad biurkiem i myślę, że Dobra ziemskie to w istocie próba stawania się czym nie jesteśmy. W istocie zbawienie dokonało się w Chrystusie -wiecznie dokonuje się w wiecznym teraz - Czas nie płynie linearnie - czas wytryska z Grobu Zbawiciela - jego pierwszy pośmiertny oddech jest prawdziwym Bereszit. My odtąd -czyli Od Zawsze - jesteśmy Tym Czym Jesteśmy. Dlaczego chcemy się Stawać? "Im bardziej szukam, tym mniej ich znajduje" - takie są dobra ziemskie. Czuję smutek, cierpienie -chcę włączyć internet, telewizor, iść do kina-istnieje jeszcze większe zagrożenie, tym bardziej niebezpieczne, że nazywamy je tzw. "duchowością" czynności, działania które są na pozór pobożne, próbują jakąś praktyką zmienić mnie. Nieraz religia, pobożne zabiegi są dla mnie rodzajem pychy duchowej. Ba, nawet medytacja może być próbą ucieczki, próbą Stawania się.  -nie robię tego dla ich samych -po to, aby przykryć To Co Jest, to czym jestem. Nie mogę stawać się - Chrystus stał się raz na wieki. Smutek, cierpienie jest czymś co się wydarza, czego nie pozwalamy sobie przeżyć -a więc oddalamy to od siebie. Nie mogę jednak stać się tym czym nie jestem. "Och, gdybym miał skrzydła jutrzenki i uleciał" -wzdycha psalmista - nie. Najszczersza wola latania nie sprawi, że będę latał. "Nie mogę wejść na górę, bo obrałem błędną drogę."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-1232264219006822322?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/1232264219006822322/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=1232264219006822322' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/1232264219006822322'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/1232264219006822322'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2011/11/nie-moge-wejsc-na-gore-bo-obraem-bedna.html' title='&quot;Nie mogę wejść na górę, bo obrałem błędną drogę.&quot;'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-5982636481722262730</id><published>2011-06-13T06:35:00.000-07:00</published><updated>2011-06-13T06:36:04.496-07:00</updated><title type='text'>mimo drzwi zamkniętych</title><content type='html'>Pod każdą sytuacja w głębi ukrywa się strach. Przypominając sobie zamknięte drzwi wieczernika myślę, że właśnie tak jest. Życie czeka jakaś misja – trud stawania się kimś, dążenia, przechodzenia z jednego stanu w drugi. Uczniowie bali się ponieważ posłanie to runęło na ich oczach. Sądzę, że to bardzo ważne – to jest po prostu nasze codzienne doświadczenie! Moje dążenie do Boga, dążenie do idei, które uważam za wartościowe, jest jak powiada Rumi - „pukaniem od środka”. Wciąż jest to trud bycia kimś, bycie kimś bowiem zakłada stawanie się, osiąganie, czynienie. To jest normalne -na tym polega codzienna egzystencja – myślę, kształtuje, działam – ale czy to jest życie? W końcu pojawia się strach, znużenie w momencie kiedy świat przestaje pasować do sieci jaką zarzuciliśmy -otóż -sieci szyje się na miarę ryb jakie chce się złapać -wymaganie od ryb, aby dostosowały się do rozmiarów sieci prędzej czy później sprawi pewien zawód. On jednak wchodzi „mimo drzwi zamkniętych” i mówi „Pokój wam!” . On, wolność w której się zanurzamy, pozwalająca wyrwać się ze strachu. Przyjrzyjmy się zmartwychwstałemu ciału! Z jaką wolnością się porusza, z jakim spokojem i szczęściem przemierza Judeę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-5982636481722262730?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/5982636481722262730/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=5982636481722262730' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/5982636481722262730'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/5982636481722262730'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2011/06/mimo-drzwi-zamknietych.html' title='mimo drzwi zamkniętych'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-7851758574683507931</id><published>2011-03-07T00:46:00.001-08:00</published><updated>2011-03-07T00:46:38.384-08:00</updated><title type='text'>Sein zum Tode</title><content type='html'>Posłuchaj, życie jest krótkie&lt;br /&gt;i zanim coś powiem upłynie&lt;br /&gt;zbyt wiele książek. Rozsupłałem&lt;br /&gt;ten węzeł  i    teraz&lt;br /&gt;stoję wobec prywatnego obowiązku śmierci.&lt;br /&gt;Mój Boże, kto pomyślał, że tu zaczyna się&lt;br /&gt;dopiero dorosłość. Sądziłem że pierwsza opinia&lt;br /&gt;samodzielna podróż, wyznanie miłości&lt;br /&gt;aż-by w końcu budowa domu, -że&lt;br /&gt;rzeczy głęboko dojrzałe odpowiedzialne&lt;br /&gt;a tu&lt;br /&gt;w mijających konsekwencjach zobaczyłem&lt;br /&gt;że to ja muszę. Nie tylko mogę, dotąd życie&lt;br /&gt;bywało wyborem i z uśmiechem chciałem najpełniej...&lt;br /&gt;A teraz muszę.&lt;br /&gt;I nic z tego co wcześniej nie było tak moje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-7851758574683507931?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/7851758574683507931/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=7851758574683507931' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/7851758574683507931'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/7851758574683507931'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2011/03/sein-zum-tode.html' title='Sein zum Tode'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-6249374425549425559</id><published>2011-02-23T01:24:00.000-08:00</published><updated>2011-02-23T02:01:35.366-08:00</updated><title type='text'>Pod Dębami Mamre</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-MOxtzcP5Vio/TWTauL052FI/AAAAAAAAAFw/uKelU3SYKnM/s1600/large-hebrew-letter-shin.png"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 57px; height: 76px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-MOxtzcP5Vio/TWTauL052FI/AAAAAAAAAFw/uKelU3SYKnM/s400/large-hebrew-letter-shin.png" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5576822725575039058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Objawił mu się Bóg, pośród dębów Mamre, gdy siedział u wejścia do namiotu w upale dnia." &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia ta mówi także wiele tajemnic o modlitwie medytacyjnej. Abraham w swym nomadycznym trybie życia porzucił wszystko, co pewne i stałe na korzyść tego co niepewne i niestałe -a taki jest świat! Komentatorzy żydowscy wspominają za Tradycją, że Abraham był tego dnia chory (prawdopodobnie osłabienie lub infekcja z powodu obrzezani jak twierdzi Raw Chama Bar) i oto jak Bóg przychodzi do człowieka w medytacji - Abraham jak mówi dosłownie Tora "usiadł" przed namiotem -był upalny dzień -jak wspomina Tradycja - sprawił to HaSzem aby podróżni nie przeszkadzali Abrahamowi -nikt nie podróżuje bowiem w upalne dni. Zanim więc Abraham usiadł Opieka została nad nim rozciągnięta. Historia ta ukazuje pewną właściwość medytacji -czujność. Abraham był w swojej bierności, oderwaniu, wyczekiwaniu gotowy do działania -choć nie wiedział czego i Kogo ma się spodziewać. Siedząc przed namiotem oczyścił swój umysł, wyczuł swoje ciało -czuł bowiem ból, wyczuł swoje uczucia -były zagubione. Czuł całym sobą lecz pozostał w milczącej czujności. -Tak jak w medytacji -dopiero jego działanie pokazało jaka wartości tkwiła w siedzeniu. "Podniósł wzrok i dostrzegł, że w pobliżu stoi trzech mężczyzn. [Gdy ich] zobaczył , wybiegł im na przeciw z wejścia do namiotu i pokłonił się im do ziemi." -Abraham w milczeniu spotkał Boga pod postacią trzech Aniołów -a i liczba trzy jest dla nas ważnym znakiem. Komentatorzy powiadają, że wybiegł do nich mimo swojego bólu, mimo swojego zawiedzenia - ukazuje to pewien moment w medytacji -historia ta bowiem nie rozgrywa się w umyśle Abrahama -ale wychodzi w relację -w życie HaSzem jest bowiem Bogiem Żyjących i Bogiem Żyjącym. Rozbrzmiewa tu też mantra Abrahama "Przyjdź" a raczej skoro przyszedłeś - "Pozostań!" -pożądał Boga w życiu gwałtownie, szaleńczo -nie jako transcendentalnego oświecenia -lecz jako Nauczyciela który wejdzie w życie -skutki tej dziwnej wizyty odczuwamy bowiem do dziś. Jesteśmy dziećmi tego spotkania.&lt;br /&gt;"I powiedział: Boże! Jeśli znalazłem przychylność w twoich oczach, nie przechodź obok swojego sługi." - Zatrzymał Go tym wołaniem, miał bowiem wielką pokorę, pusty umysł, znał własną nicość, nie czuł się godnym ani nie-godnym. Pragną a jednocześnie nie-wiedział. Nie oczekiwał niczego, chciał po prostu aby Bóg zatrzymał się na chwilę przy nim. Dlaczego medytujemy? Jakiego celu oczekujemy? Powinniśmy medytować jak Abraham -wczytać się głęboko w te intencję. Nasz dom jest bowiem namiotem nomada -jakąż możemy dać mu gościnę?  Jednak On pozostał -jak Abraham - nomadyczny Bóg wędrowców - Bóg w Działaniu - jeden z aniołów był bowiem posłany aby uleczyć Abrahama, drugi aby przekazać Sarze, że za rok urodzi syna, trzeci w końcu aby zniszczyć Sedom (Sodomę). Cisza w jakiej spotkał się Bóg z Abrahamem jest świętą ciszą kontemplacji, momentem realnej codziennej bliskości Boga z człowiekiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"W odpowiedzi rzekli do Niego: "Ojcem naszym jest Abraham". Rzekł do nich Jezus: "Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. -J 8,33&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-6249374425549425559?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/6249374425549425559/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=6249374425549425559' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/6249374425549425559'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/6249374425549425559'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2011/02/pod-debami-mamre.html' title='Pod Dębami Mamre'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-MOxtzcP5Vio/TWTauL052FI/AAAAAAAAAFw/uKelU3SYKnM/s72-c/large-hebrew-letter-shin.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-8391704818396691350</id><published>2011-02-21T09:46:00.000-08:00</published><updated>2011-02-21T09:47:11.332-08:00</updated><title type='text'>Ten Wzrok</title><content type='html'>Kto patrzy moimi oczami? Kto myśli moimi myślami? Kto czuje moimi uczuciami?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szukam go. Tam gdzie gaśnie potrzeba rozróżniania i klasyfikacji – usypia tyran egotycznego umysłu, stoję w przerażającej ciszy. Patrzę na tę góry tak, jakbym patrzył na nie po raz pierwszy -stworzone przed momentem. Jednak „nie nasycony pierwszym dniem stworzenia, coraz większej pożądam nicości”. Na drugiego człowieka patrzę wzrokiem który przenika mnie, przechodzi przeze mnie, wychodzi za mnie ku niemu. W tym zwarciu spojrzeń widzę, że To samo patrzy jego oczami. Że to powstaje w współwystępowaniu relacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uświadomcie to sobie, bo to bardzo ważne! Relacje są czymś okrutnie realnym! Świat jest pełen oczu, a żadne z nich nie jest moimi oczami. U podstaw wszystkiego brzmi przenikający wzrok Chrystusa. &lt;br /&gt;Jak bardzo boimy się śmierci grożącej wraz z traceniem siebie dla Tego Wzroku. &lt;br /&gt;Medytacja zaczyna się w ciszy praktyki, podąża na każdą drogę jaką idziemy. Musimy znaleźć Ten Wzrok w naszych relacjach. Spojrzeć na drugiego, tak, jak patrzy Nauczyciel.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-8391704818396691350?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/8391704818396691350/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=8391704818396691350' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/8391704818396691350'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/8391704818396691350'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2011/02/ten-wzrok.html' title='Ten Wzrok'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-8356249011082018579</id><published>2010-10-02T03:31:00.000-07:00</published><updated>2010-10-02T03:36:05.113-07:00</updated><title type='text'>Zapiski na marginesie kalendarza</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Zapiski poczynione moją ręką dawno temu na marginesie kalendarza, rozciągające się w czasie na kilka dni. Data nieznana.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;V.I.T.R.I.O.L&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bóg umarł w poniedziałek ok. godziny 20.00.&lt;br /&gt;Dosłyszeć to można było w szumie drzew, a i w literach Tory światło poczeło blednąć aż naprzeciw słońcu stanowiło jedną, jednolitą z papierem masę.&lt;br /&gt;Może po prostu wycofał się? -tak jak zrobił to gdy stwarzał Świat?&lt;br /&gt;-Po co jednak miałby się wycofywać ze Świata już uformowanego?&lt;br /&gt;Stałem jednak w milczeniu pośród łąki, której strome zbocze odbijało się w jeziorze.&lt;br /&gt;Zasłoniłem więc oczy.&lt;br /&gt;"Szma Israel, Adonai..." -zacząłem, lecz nikt nie odpowiedział&lt;br /&gt;Trwała grobowa cisza.&lt;br /&gt;Lecz świat trwał dalej.&lt;br /&gt;Tak jak gdyby Jego nigdy nie było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnego dnia odkryłem w sobie odbicie jeziora.&lt;br /&gt;Ucieszyło mnie to zjawisko.&lt;br /&gt;Byłem więc jak lustro?&lt;br /&gt;Zanurzyłem dłoń w swojej źrenicy.&lt;br /&gt;Nie -ja byłem jeziorem -tylko wcześniej nie dostrzegałem tego.&lt;br /&gt;Następnie znalazłem Kwiat i Drzewo... Zacząłem badać ich liście i łodygi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego niedzielnego poranka pomyślałem o Drzewie o jakim wspominał w swoim "Kuzari" Juda HaLevi.&lt;br /&gt;Dowiedziałem się, że i ja jestem takim Drzewem.&lt;br /&gt;Im głębiej wspinałem się i wyciągałem gałęzie ku niebu -&lt;br /&gt;tym wyżej zapuszczałem korzenie przez gliny i piachy do piekła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnego dnia, gdy już wiedziałem, że jestem jak lustro, wyruszyłem w stronę Lasu aby odkryć w sobie nieskończoność.&lt;br /&gt;Drogę zagrodziła mi wysoka postać a była to Śmierć.&lt;br /&gt;-Dokąd idziesz? -zapytała Śmierć&lt;br /&gt;Lecz ja nie zatrzymałem się ani na chwilę&lt;br /&gt;-Dokąd idziesz? -zapytała wołając za mną&lt;br /&gt;Łąka mieniła się tysiącem barw a ja szedłem przed siebie upojony zapachem kwiatów i trwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Tego też dnia litery mojej Tory zaczęły blednąć i sypać się.&lt;br /&gt;Dostrzegłem, że słowo Emeth straciło literę Alef.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O świcie dotarłem do lasu a spotkałem tam Eremitę&lt;br /&gt;-Czego szukasz? -zapytała Eremita&lt;br /&gt;-Szukam nieskończoności, aby znalazła się we mnie, w moim obliczu -odparłem&lt;br /&gt;-Ten kto szuka, powinien szukać dogłębnie -rzekł Eremita&lt;br /&gt;-Czego więc mam szukać, aby znaleźć w sobie ostatnie odbicie? -zapytałem&lt;br /&gt;-Zejść musisz do podziemi, gdzie znajdziesz ukryty Kamień. -odrzekł Eremita&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zszedłem o świcie do piwnicy.&lt;br /&gt;Tam wśród porozbijanych cegieł dostrzegłem Kamień i podniosłem go.&lt;br /&gt;-Dokąd idziesz? -zapytał ktoś&lt;br /&gt;Oślepłem, więc zobaczyłem Śmierć&lt;br /&gt;-Dokąd idziesz?&lt;br /&gt;Dostrzegłem w sobie Śmierć&lt;br /&gt;Więc i ja byłem Śmiercią.&lt;br /&gt;Dostrzegłem Boga&lt;br /&gt;więc i ja..................&lt;br /&gt;............................. (tekst nieczytelny)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-8356249011082018579?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/8356249011082018579/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=8356249011082018579' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/8356249011082018579'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/8356249011082018579'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2010/10/zapiski-na-marginesie-kalendarza.html' title='Zapiski na marginesie kalendarza'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-5627993449588251639</id><published>2010-09-26T13:38:00.000-07:00</published><updated>2010-09-26T14:02:56.881-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jan od Krzyża'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='percepcja'/><title type='text'>czym nie jestem (jedna trzecia drogi na Górę Karmel)</title><content type='html'>"Aby dojść do tego czego nie znasz, masz iść przez to czego nie znasz. &lt;br /&gt;Aby dojść do tego czego nie zaznajesz, masz iść przez to czego nie zaznajesz.&lt;br /&gt;Aby dojść do tego czego nie posiadasz, masz iść przez to czego nie posiadasz.&lt;br /&gt;Aby dojść do tego czym nie jesteś, masz iść przez to czym nie jesteś" &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To Święty Jan od Krzyża. Ten akapit znajdujący się przy ilustracji drogi na Górę Doskonałości często w odpisach jest pomijany na rzecz środkowego -bez wątpienia donioślejszego i ważniejszego -lecz ten o którym chce powiedzieć jest bardzo ważny, jest tym o czym zapominamy. Nie przytaczam tego ponieważ to Św. Jan, ani dlatego, że jestem znawcą jego nauki (nie jestem, lecz mam nadzieje, iż zbyt brutalnie nie reinterpretuje) Tak więc ,to nie jest tylko kwestia tak zwanej duchowości (bo jak czynią ci którzy potrafią oddzielić to co duchowe od tego co nie duchowe?) a kwestia codziennego doświadczenia. Wejście na Górę wiedzie przez ścieżkę percepcji prostej prawdy - jeśli wiesz czego szukasz nie znajdujesz nic nowego. Znajdujesz myśl która była pytaniem pośród równie twoich myśli które są odpowiedzią. Zrozumcie co mówi Św. Jan, bo to bardzo ważne! Cokolwiek mielibyśmy osiągnąć -musimy zobaczyć jak działa myśl -zrozumieć jej uwarunkowania, nie posuwać się dalej aby myśl swoim egotycznym blaskiem nie przyćmiła tego co jest. Zacząć należy od prostych czynności -od patrzenia na rzeczy którymi nie potrafimy się cieszyć, od doświadczenia, że nie znamy ludzi a jedynie nasze mniemania o nich, że dla siebie jesteśmy jedynie zbiorem mniemań na swój własny temat. Nie próbujcie zatrzymywać potoku myśli -zatrzymajcie ich ocenę, swoje przywiązanie do mniemań. Po prostu patrzcie. Bądźcie świadomi patrzenia. Zbadajcie co widzicie i gdzie jest patrzący a gdzie myśl. Droga pod Górę musi określić się przez świadomość tego czego doświadczam aby móc powiedzieć - szukam czegoś więcej -to bowiem mam. W tym co się posiada nie można poprzez usilne poszukiwania odnaleźć coś, czego się nie posiadało.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-5627993449588251639?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/5627993449588251639/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=5627993449588251639' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/5627993449588251639'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/5627993449588251639'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2010/09/czym-nie-jestem-jedna-trzecia-drogi-na.html' title='czym nie jestem (jedna trzecia drogi na Górę Karmel)'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-5177061586096064609</id><published>2010-08-28T16:37:00.000-07:00</published><updated>2010-08-28T17:03:49.129-07:00</updated><title type='text'>Patrzeć tam, gdzie patrzy Nauczyciel...</title><content type='html'>Gdy jesteśmy wciąż przy zadawaniu pytań, odpowiedzieć mogę, czym dla mnie jako chrześcijanina jest medytacja.&lt;br /&gt;Niczym szczególnym. Nie sądzę, aby miała różnić się czymś istotowym od medytacji jakiejkolwiek religii czy ruchu. Nie ma też niczego z mistyki. Dlaczego więc mówię - "dla mnie, jako dla chrześcijanina"? -w doświadczeniu źródłowym nie ma miejsca na rozróżnianie, nie ma mnie, a więc medytacja nie jest niczym szczególnym, nie jest więc w swej istocie chrześcijańska, ani nie chrześcijańska. Jeśli mówię w ten sposób, to jedynie z powodu punktu dojścia. Ponieważ w Chrześcijaństwie ta forma modlitwy nie cieszy się popularnością ani też szczególnym zainteresowaniem. Dzieje się tak z wielką szkodą, ponieważ metoda dojścia, teoretyczne spojrzenie stworzone w ramach Chrześcijaństwa odkrywa przed medytującym kilka innych aspektów praktyki których o wiele trudniej doszukać się w Zen lub w ogóle w medytacji buddyjskiej. Myślę, że zainteresowanie mistycyzmem Chrześcijańskim pozwala buddystom na odmienne spojrzenie na te samo źródłowe doświadczenie. Tak samo jak spotkanie medytacji chrześcijańskiej z nauczaniem Zen przyniosło wiele korzyści duchowych dla Chrześcijan.&lt;br /&gt;Osobiście medytacja moja posiada wiele cech Zen. Wiele też z nauczania autora "Obłoku Niewiedzy". Nauczyciel ogołocił samego siebie przyjmując postać sługi. W medytacji wygaszam umysł, pozostawiając go w absolutnej pustce. Tylko w takim stanie, gdy wszystko co jest subiektywną fikcją nie wchodzi w pole "widzenia" można zobaczyć rzeczy takimi jakie są. Budda powiadał : "Mam oko dharmy" . Celem mojej medytacji jest zyskanie oczu Chrystusa. Medytować znaczy - patrzeć tam gdzie patrzy Nauczyciel, patrzeć tak jak patrzy nauczyciel. Ten który jest Prawdą i Życiem posiada dar prawdziwego widzenia, zdarcia iluzji jaką nakłada pogrążony w sprawach Świata umysł. Dlatego w medytacji powtarza się modlitwę-mantrę "Maranatha!" - Przyjdź Panie! Aż ustąpią zasłony "ja" i będziesz mógł wejść przekazując naukę z serca do serca -kochać bowiem to znaczy patrzeć w tę samą stronę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-5177061586096064609?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/5177061586096064609/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=5177061586096064609' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/5177061586096064609'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/5177061586096064609'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2010/08/patrzec-tam-gdzie-patrzy-nauczyciel.html' title='Patrzeć tam, gdzie patrzy Nauczyciel...'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-2700661382062124114</id><published>2010-07-26T01:52:00.000-07:00</published><updated>2010-07-26T01:53:48.558-07:00</updated><title type='text'>Niczego więcej nie poszukujcie!</title><content type='html'>Źle zadajemy sobie pytania. Tożsamość człowieka nie tkwi w niczym co jest w stanie sobie on wyobrazić. Nie jest tożsamością ciała, umysłu, płci, formy lub jej braku. Głoszę, że człowiek jest nie-z-tąd, człowiek jest boski. Pomiędzy tymi komplementarnymi istotami głęboka pustość bożej iskry życia wprowadza Królestwo Niebieskie. Zapełniamy się obrazami i mniemaniami, mamy pełny umysł i puste serce podczas gdy winniśmy mieć pusty umysł i pełne serce. To co wydarza się między nami jest wszystkim co istnieje, cała sprawa tak zwanej rzeczywistości rozgrywa się na wyciągnięcie ramion. Myśleć jak Chrystus, myśleć jak Buddha, to być w pełni człowiekiem -człowiek jest bowiem tym co siebie przezwycięża, co oddaje siebie na śmierć. W tajemnicy tego ciągłego umierania, ukrzyżowania dla świata realizuje się jego tożsamość -pustka umysłu lśni nieskończoną pełnią zmartwychwstałego Boga-Człowieka. „Kochałem to czym byłem i byłem tym co kochałem” powiada Mistrz Eckhart „a kto siebie samego kocha, zła czynić nie powinien. Zamiast szukać poza sobą spójrzmy w samo centrum siebie. Tam jest pustość, tam jest Królestwo które jest ostateczną wolnością i Ojczyzną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ono jest tu, bliżej niż myśl, bliżej niż my sami. Niczego więcej nie poszukujcie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-2700661382062124114?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/2700661382062124114/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=2700661382062124114' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/2700661382062124114'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/2700661382062124114'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2010/07/niczego-wiecej-nie-poszukujcie.html' title='Niczego więcej nie poszukujcie!'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-3457196226635006474</id><published>2010-06-14T13:22:00.000-07:00</published><updated>2010-06-14T13:24:08.362-07:00</updated><title type='text'>*** (do Juana Eduarda Cirlota)</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;"Tamta strona" nadprzyrodzona czy też naturalna , transcendentna czy immamentna, pasjonuje mnie, przyzywa bardziej niż miłość, bardziej niż pieniądze, sława i praca intelektualna"  -Cirlot&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Między materią a Duchem&lt;br /&gt;jest przepaść&lt;br /&gt;i złączenie jest&lt;br /&gt;cykliczność i następstwo zodiaków&lt;br /&gt;mandali konflikt między&lt;br /&gt;czasem a wiecznością&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykładam rękę do twoich liter&lt;br /&gt;Juanie Eduardo&lt;br /&gt;wczytuje się w metafizykę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pytam&lt;br /&gt;co to za nauka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a to żadna nauka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bo zerwane są mosty&lt;br /&gt;i umarłe jest pole&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-3457196226635006474?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/3457196226635006474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=3457196226635006474' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/3457196226635006474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/3457196226635006474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2010/06/do-juana-eduarda-cirlota.html' title='*** (do Juana Eduarda Cirlota)'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-2173843948401175404</id><published>2010-06-07T11:49:00.000-07:00</published><updated>2010-06-07T12:04:14.980-07:00</updated><title type='text'>Gdy otworzysz usta, wszystko jest źle...</title><content type='html'>...poszukują ścisłości języka oraz (poza wykluczeniem jej samej jako dialektycznego ćwiczenia) pragnęli by aby podejmowała zagadnienia konkretnie intersubiektywnie, na przekazywalny sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oszukują jednak samych siebie. Będąc falą jak mogę poznać morze? Właśnie teraz, siedząc na tarasie wśród nadciągającego parnego oddechu lata obserwuje wieczorny taniec jaskółek. Przepływa we mnie i prze-ze-mnie. Nie różny od ja i nie różny od nie ja. Nic w tym z dyskursu i nic w tym z pytania. Oto jest takość. Nim drgnie umysł nie pragnę -jestem wszystkim we wszystkim, niczym w niczym. Rozumiem swoje uwarunkowanie, wielką pieczęć swojego życia -toteż jest jak tkana z wątków opowieść bez początku i końca. Nie ma filozofii ani nie filozofii -nie mogę jej tworzyć, bowiem ją zakłamuje -przyjmuje więc ją milcząco, nie myśląc o niej. Jest mądrością nieporuszonej myśli, życiem które wyłania się we własnej samoekspresji. Niezatrzymane a więc nieuwarunkowane przez umysł pragnący tożsamości.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-2173843948401175404?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/2173843948401175404/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=2173843948401175404' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/2173843948401175404'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/2173843948401175404'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2010/06/gdy-otworzysz-usta-wszystko-jest-zle.html' title='Gdy otworzysz usta, wszystko jest źle...'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-1617730517372435090</id><published>2010-05-04T07:35:00.000-07:00</published><updated>2010-05-04T07:46:20.913-07:00</updated><title type='text'>Złoty Szlak</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;"Wzorzec monarchii i podobnych systemów niesie informacje cenne dla wszystkich formacji politycznych. Moje wspomnienia upewniają mnie, że z przesłania tego mogą skorzystać wszelkiego rodzaju rządy. Rządy mogą być użyteczne dla rządzonych jedynie tak długo, jak długo powstrzymywane są naturalne skłonności do tyranii. Monarchie mają pewne zalety, poza dostarczaniem gwiazd. Mogą ograniczać rozmiary biurokracji i jej pasożytniczą naturę. Mogą w razie konieczności podejmować szybkie decyzje. Zaspokajają prastare ludzkie pragnienie hierarchii plemienno-feudalnej, w której każdy zna swoje miejsce. To cenna rzecz znać swoje miejsce: nawet tymczasowe. Drażni natomiast trzymanie kogoś na miejscu wbrew jego woli. Dlatego właśnie uczę o tyranii w najlepszy możliwy sposób: własnym przykładem. Nawet jeśli przeczytacie te słowa po eonach, moja tyrania nie będzie zapomniana. Zapewnia to mój Złoty Szlak. Znacie moje przesłanie, więc spodziewam się, że będziecie skrajnie ostrożni w przekazywaniu władzy rządom."&lt;/blockquote&gt; - (Wykradzione dzienniki) Frank Herbert "Bóg Imperator Diuny"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-1617730517372435090?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/1617730517372435090/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=1617730517372435090' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/1617730517372435090'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/1617730517372435090'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2010/05/zoty-szlak.html' title='Złoty Szlak'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-2030169335435573336</id><published>2010-03-18T16:48:00.000-07:00</published><updated>2010-03-18T17:06:27.051-07:00</updated><title type='text'>"Persona"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/S6K_f9J69HI/AAAAAAAAAEI/auyk9F6WYKQ/s1600-h/fotki1a+194.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/S6K_f9J69HI/AAAAAAAAAEI/auyk9F6WYKQ/s400/fotki1a+194.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450129054784746610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/S6K-191aSqI/AAAAAAAAAEA/z0XLWfIL0Gs/s1600-h/fotki1a+125.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/S6K-191aSqI/AAAAAAAAAEA/z0XLWfIL0Gs/s400/fotki1a+125.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450128333412649634" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dla Świata jestem obcy. Wchodzę w te grę bez decyzji.&lt;br /&gt;Czy nie istnieją poranki podczas których nie chcemy wykonać kolejnego ruchu?&lt;br /&gt;Wszedłeś w relacje ze światem. Dałeś mu palec, wziął rękę. Piętrzące się uwarunkowania wgniotły cię w materię kontekstu.&lt;br /&gt;Koniec. Bez rozplątywania gordyjskich supłów przyczyn jednym brakiem decyzji zerwij sieć Indry!&lt;br /&gt;Bowiem zawsze wchodziłem w relacje. Nim dłużej tym trudniej nie dokonać kolejnego kroku, nie iść za konsekwencją. Aż do momentu gdy nie wiemy skąd i dokąd. Koniec celu, początek gry. Podjąwszy decyzje z dobrej woli tracę. Nim więcej daje tym więcej jest wymagane. Bez taryfy ulgowej równych kosztów i szans.&lt;br /&gt;Obiecaj sobie, że ten dzień będzie końcem utrzymywania stosunków ze Światem. Dzień kiedy nie wstaniesz z łóżka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-2030169335435573336?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/2030169335435573336/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=2030169335435573336' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/2030169335435573336'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/2030169335435573336'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2010/03/dla-swiata-jestem-obcy.html' title='&quot;Persona&quot;'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/S6K_f9J69HI/AAAAAAAAAEI/auyk9F6WYKQ/s72-c/fotki1a+194.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-3931373487449599850</id><published>2010-03-16T15:03:00.000-07:00</published><updated>2010-03-16T15:04:15.116-07:00</updated><title type='text'>Noc</title><content type='html'>Na początku była Noc która jak powiada Bruno jest „Matką Prarzeczy”. Taka noc jest jak pierwotne wody, przerażające pierwotne łono pra-umysłu -tego sprzężenia, postępowania od Bytu do Nicości i od Nicości do Bytu. Rosenzweig wiedząc współzależne powstawanie wybrał metodę i postawę -zawsze bowiem musimy wybrać pewną postawę przed tym ukrzyżowaniem na ramionach elementów wszechświata. Nie łudźcie się więc iż filozofia wyjaśnić może cokolwiek! Wyrażenie jest jak ramiona ukrzyżowanego -śmierć rozcinająca wszelkie przeciwieństwa -najwyższe twierdzenie. Wszystko inne jest myleniem tego co orzekamy z tym o czym orzekamy. Orzekanie takie to nasza indywidualna tragedia, ponieważ bierzemy je na zbyt poważnie. W taką Noc należy wstąpić, w takie Królestwo Matek gdzie zgaśnie w bezsenności wszystko co może się jawić a zostanie przerażający szum tła. Zamiast zadawać kolejne pytania zrozumieć że nie jest inaczej niż to-oto-właśnie, że nie jestem inny od niczego nigdy i nigdzie, że nigdy niczego nigdy nie było. A z powodu, że nigdy niczego nigdy nie było właśnie jestem tu-oto-taki-właśnie. Rozpiąć mogę ramiona chwytając przeciwieństwa rozumiejąc największą sprzeczność mojego stawania się jako największą trwałość wszystkiego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-3931373487449599850?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/3931373487449599850/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=3931373487449599850' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/3931373487449599850'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/3931373487449599850'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2010/03/noc.html' title='Noc'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-3151843950589633140</id><published>2010-02-18T05:25:00.000-08:00</published><updated>2010-02-18T05:44:55.508-08:00</updated><title type='text'>O licznych korzyściach z przypadkowości</title><content type='html'>Zdarza się (z niesłychaną regularnością) uchwycenie luźno stojącej książki i odkrycie w niej czegoś niespodziewanego, co zmienia tok myślenia (bądź wpływ ma na dalsze postępowanie). Przypadkiem przeczytałem „O bibliotece” U. Eco. Naświetlił się oczywiście cały związek z Borgesem jako z apologetą przypadkowości koniecznej. Nieskończone biblioteki których cechą jest poszukiwanie bezwiedne, błądzenie wśród kłębów treści, aż do stopnia kiedy przekonujemy się o treściotwórczej naturze umysłu odsiewającego z chaosu porządek. W świecie zdominowanym przez osiąganie celów -o jakże – to potrzebne! Czego bowiem szukamy? Cel zawsze jest domyślny, połowiczny, nieostateczny, aż do celu prawdziwości umierania. Wszechstronne uporządkowanie jest traumą umysłu tracącego wiarę w swoją pierwotną funkcję wiązania w coincidentny sposób wielości z jednym. Może z podobnego powodu ludzie czujący niepokój odczuwają ciągłą potrzebę sprzątania, ładu, społecznego, estetycznego? Nie pozwalamy bezwiednie błądzić, trenujemy umysł w uporządkowywaniu myśli -nigdy nie trenujemy błądzenia. Nie pozwalamy sobie na błądzenie, tak jakbyśmy znali cel do którego ma dojść nie zbaczając z drogi. Tymczasem przypadkowo odkryte książki rządzą naszym losem. Wielkie przypadki kształtują człowieka w nas. Odsiewam z chaosu, czy chaos odsiewa ze mnie? Owo tajemnicze pytanie współwystępowania przeciwnych czynników. Tymczasem stara biblioteka pozwala się zgubić, internet pozwala szukać bez celu -nazywamy to bezczynnością i rozrywką. Jednak na wszystko co ważne trafiliśmy przypadkiem, niedokończonych scenach bezcelowego teatru życia. Coś co usensowniliśmy okazało się w perspektywie lat bezcelową farsą, coś gdzie dostrzegliśmy okruch zamysłu Absolutu okazało się nieporozumieniem. Innym razem coś co uważaliśmy za przypadek ukazuje nowy sens. Gdyby jak filozof, kapłan i prorok stanąć na górze, ponad równiną życia i dostrzec nieporozumienie rozpostarte pomiędzy przeciwnościami. Co innego mogło by nami kierować? Domyślne cele? Egotyczne dążenia, szlachetność będąca jedynie potrzebą bycia szlachetnym, a w istocie będąca błądzeniem we mgle tożsamości? Wszystko co czynimy jest jak strzały nie dosięgające celu, posłane na oślep ku czemuś co wiecznie nie-spoczywa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-3151843950589633140?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/3151843950589633140/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=3151843950589633140' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/3151843950589633140'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/3151843950589633140'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2010/02/o-licznych-korzysciach-z-przypadkowosci.html' title='O licznych korzyściach z przypadkowości'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-7592960606574037380</id><published>2009-12-06T06:44:00.000-08:00</published><updated>2009-12-06T06:46:07.637-08:00</updated><title type='text'>Drzewo Życia</title><content type='html'>Podejmowanie Gry i wyłączanie się z niej, zdystansowanie się do jej absolutnie panujących zasad jest jedną z cech ludzi szczęśliwych. Jakoby w preludium do zaskakującego zmartwychwstania ciał zyskują panowanie nad połaciami rzeczywistości. Cierpią gdy tego chcą, rozkoszując się gdy tego pragnął. Z takimi ludźmi jest podobnie jak z aktorami którzy zapomnieli swojej roli podczas jarmarcznego przedstawienia. Rozumieją i nie rozumieją, że w rzeczywistości nie są inni od Gry zwanej Wszystkością. Wszystkość bowiem ich pochłania tak głęboko, aż do uświadomienia i nieuświadomienia sobie swojej tożsamości lub jej braku. „Ani to, ani to” mówią w świętej mowie, lub kreślą Klucz zbawienia jako dwie przecinające się linie, spotykające się raz w nieskończoności. Na niemożliwości przecięcia się linii, które przecięły się raz na zawsze zawisło Zbawienia Świata. Wobec braku czegokolwiek co można by zrobić w obliczu tak wielkiego spotkania i rozstania rozpostarło Swoje ręce pomiędzy dwoma niemożliwościami cierpiąc w milczeniu.&lt;br /&gt;Chwalebny Krzyż zmartwychwstałego Pana.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-7592960606574037380?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/7592960606574037380/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=7592960606574037380' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/7592960606574037380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/7592960606574037380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/12/drzewo-zycia.html' title='Drzewo Życia'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-5238104799531953375</id><published>2009-11-22T10:40:00.001-08:00</published><updated>2009-11-22T11:06:45.774-08:00</updated><title type='text'>Sztuka z Problemem i Problem ze Sztuką, czyli czytając Bubnera</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SwmKFtNnZkI/AAAAAAAAAD4/zQoIB1pVb7o/s1600/_MG_1925.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SwmKFtNnZkI/AAAAAAAAAD4/zQoIB1pVb7o/s320/_MG_1925.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5407004658275673666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SwmGbkDmanI/AAAAAAAAADw/O1_mlDP7HtE/s1600/_MG_1931.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SwmGbkDmanI/AAAAAAAAADw/O1_mlDP7HtE/s320/_MG_1931.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5407000635728358002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jest kilka powodów dla których filozof nie powinien być fotografem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-5238104799531953375?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/5238104799531953375/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=5238104799531953375' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/5238104799531953375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/5238104799531953375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/11/sztuka-z-problemem-i-problem-ze-sztuka.html' title='Sztuka z Problemem i Problem ze Sztuką, czyli czytając Bubnera'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SwmKFtNnZkI/AAAAAAAAAD4/zQoIB1pVb7o/s72-c/_MG_1925.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-7999352589897028966</id><published>2009-11-15T13:58:00.000-08:00</published><updated>2009-11-15T14:30:08.392-08:00</updated><title type='text'>Gdy otworzy się usta, wszystko jest źle.</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Filozof spytał Buddę: "Bez słów i bez milczenia, jak wyrazisz prawdę?" &lt;br /&gt;Budda milczał, zmienił tylko pozycję, żeby usiąść wygodniej. &lt;br /&gt;Filozof pokłonił się i podziękował mówiąc: "Dzięki twej wielkoduszności pozbyłem się z łudzeń i wstąpiłem na prawdziwą drogę."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt; Gdy odszedł Ananda zapytał Buddę o to, co zdołał osiągnąć filozof. Budda odrzekł: "Jest jak koń dobrej krwi, który biegnie nawet widząc cień bata." &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pod trzepoczącą świątynną chorągwią kłóciło się dwóch mnichów o to, czy porusza się wiatr, czy chorągiew. Przechodzący tamtędy Szósty Patriarcha rzekł: "Ani wiatr, ani chorągiew; to umysł się porusza." &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Koany Zen)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-7999352589897028966?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/7999352589897028966/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=7999352589897028966' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/7999352589897028966'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/7999352589897028966'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/11/gdy-otworzy-sie-usta-wszystko-jest-zle.html' title='Gdy otworzy się usta, wszystko jest źle.'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-601307266147094390</id><published>2009-10-29T16:37:00.000-07:00</published><updated>2009-10-29T16:52:24.434-07:00</updated><title type='text'>pomylić palec z Księżycem</title><content type='html'>Ponieważ nie ma nic do osiągnięcia, nie ma też osiągania. Nie ma problemu.&lt;br /&gt;Pozostając w pozycji rozróżniania i klasyfikacji nauka apriorycznie oddaliła się od Takości. Mała prawda nauki zachodu roszcząc sobie prawo do całości prawdy stała się mgłą chwytania się iluzorycznej rzeczy przez iluzoryczny podmiot. Wychodząc z małej prawdy wzywa nas otwarcie się na Nie Wiem. Owo Nie Wiem jest patrzeniem przez które można ujrzeć Takość. W naszym paradygmacie wiecznego domknięcia poznawczego zapomnieliśmy o próbie uciszenia sztormu wiedzy. Wszystkie relacje nawiązane z tak zwanym zewnętrzem okazują się niewystarczające. Palcem wskazuje Księżyc. Dlaczego w tym niedostrzegalnym rozpięciu między przeciwieństwami, z których zwykle widać tylko jedno, mylimy palec z Księżycem?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-601307266147094390?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/601307266147094390/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=601307266147094390' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/601307266147094390'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/601307266147094390'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/10/pomylic-palec-z-ksiezycem.html' title='pomylić palec z Księżycem'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-7504479796892555897</id><published>2009-10-05T13:47:00.000-07:00</published><updated>2009-10-05T14:22:08.550-07:00</updated><title type='text'>Źródło</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: «Pragnę» Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano.A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: «Wykonało się!» I skłoniwszy głowę oddał ducha. "&lt;/span&gt; J 19,28-30&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://www.youtube.com/watch?v=NDp-F3Y97ZQ&amp;feature=related&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"The Fountain" Aronowsky'ego rozbiło mnie na wiele godzin. Jest czymś jakby dodającym ostatnie słowo do "Requiem dla snu" oraz "Pi". Pewnym motywem łączącym.&lt;br /&gt;Trzy wątki -poszukującego mitycznego Drzewa Życia konkwistadora, naukowca poszukującego lekarstwa na raka dla chorej żony i podróżnika-mistyka przemierzającego wszechświat -łączą się i splatają w różności i jedności głównego bohatera. Niezgoda na śmierć, szansa na Życie Wieczne, możliwość dojścia do Drzewa Życia ścierają się z coraz większą pewnością wchodzącej w śmierć kobiety. Toteż cytat z ewangelii Jana, (choć zupełnie nie ma takiego wątku w filmie) opisuje w sposób głęboko uniwersalny sens fabuły. Większość motywów odnosi się do Mitologii Majów oraz Drzewa Życia które potwierdza fakt, iż film pełen jest myśli kabalistycznej. Istnieje podczas oglądania obawa, że taka historia przejdzie pod koniec w banał... Nic bardziej mylnego. Film wypowiada niemo pewną prawdę na temat śmierci która jest jak motyw kosmicznej mandali przewijającej się w warstwie wizualnej. Wszystkie części są całością, cała całość jest częściami. Okrutna monada życia wyzwalająca i zniewalająca zarazem. Śmierć która jest zaczątkiem życia. W tym świetle inaczej patrzy się na słowa Eurypidesa: "Bo kto wie, czy życie to nie śmierć, a śmierć czy to nie życie?" I źródło, Drzewo Życia, które rozpina się przez życie do śmierci, wspięcie się przez gałęzie tego drzewa, drzewa którym jesteśmy i nie jesteśmy... Aż do źródła z którego ten kto wypije, nigdy już nie będzie łaknął...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"O to chodzi w życiu, na tym właśnie polega życie!"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-7504479796892555897?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/7504479796892555897/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=7504479796892555897' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/7504479796892555897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/7504479796892555897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/10/zrodo.html' title='Źródło'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-1831088053591446566</id><published>2009-10-03T05:23:00.003-07:00</published><updated>2009-10-03T05:23:43.478-07:00</updated><title type='text'>odwaga filozofii</title><content type='html'>Nietzsche przewidział to wszystko w "Woli Mocy". Jednak czy przewidział, że zamiast Nadczłowieka ludzkość wyda pokolenie zarażonych resentymentem decadentes? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dosyć istotne i typowe dla środowisk walczącego ateizmu jest szukanie pretekstu dla okazania pogardy nieoświeconym. Widać to wyraźnie w języku kpiny jakim opisują zjawiska religijne. Nic jednak sobie nie robią z wglądu w istotę spraw z jakimi mają do czynienia. Może wystarczyło by poczytanie czegoś na temat filozofii religii? Cytując doniesienie do prokuratury "Nie zaobserwowano dotychczas żadnych mechanizmów, których pochodzenie można by przypisać bytom nadprzyrodzonym. (...) Niezależnie od mitów religijnych organy państwowe muszą opierać się na zdobyczach nauk empirycznych i ścigać przestę̨pstwa wymienione w ustawach karnych bez względu na przynależność religijną osób w nie zamieszanych."&lt;br /&gt;Trochę więc analizy tekstu -co jest napisane, co autor miał na myśli i co zostało odczytane. Nie zaobserwowano takich zjawisk bo takich zjawisk nie ma. Polecam jeszcze raz przypomnieć sobie cokolwiek z filozofii cudu. Nie chodzi o przekonywanie religijne, lecz filozoficzne (niektórzy ciągle nie mogą się wyplątać z różnicy) - jestem prawie pewien, że wszyscy podpisujący się pod doniesieniem gdy maja problemy natury moralnej lub psychologicznej korzystają ze zdobyczy nauk empirycznych. Rozumiem, że to uproszczenie, ale proszę mnie zrozumieć -zacytowane wypowiedzi skompromitowały by każdego filozofa sprowadzając go na intelektualną płyciznę. Wyobrażają sobie Państwo Simone Weil w kontekście takiej wypowiedzi? Chociażby Kartezjusza?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Innymi słowy, trudniej chyba pochylić się nad pewnymi sprawami, być filozofem... Łatwiej afirmować w postawach innych swój lęk przed 'rzeczywistością która może nie zmieścić się w moim paradygmacie.&lt;br /&gt;Jakby mógł zapytać Heraklit-&lt;br /&gt;Czyście jeszcze nie zrozumieli , iż każda wiedza jest prowizoryczna, i wszystkie poglądy mają wspólny mianownik -"tymczasowy"?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-1831088053591446566?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/1831088053591446566/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=1831088053591446566' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/1831088053591446566'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/1831088053591446566'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/10/odwaga-filozofii_6837.html' title='odwaga filozofii'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-8628147734322926762</id><published>2009-10-03T05:23:00.001-07:00</published><updated>2009-10-03T05:23:41.425-07:00</updated><title type='text'>odwaga filozofii</title><content type='html'>Nietzsche przewidział to wszystko w "Woli Mocy". Jednak czy przewidział, że zamiast Nadczłowieka ludzkość wyda pokolenie zarażonych resentymentem decadentes? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dosyć istotne i typowe dla środowisk walczącego ateizmu jest szukanie pretekstu dla okazania pogardy nieoświeconym. Widać to wyraźnie w języku kpiny jakim opisują zjawiska religijne. Nic jednak sobie nie robią z wglądu w istotę spraw z jakimi mają do czynienia. Może wystarczyło by poczytanie czegoś na temat filozofii religii? Cytując doniesienie do prokuratury "Nie zaobserwowano dotychczas żadnych mechanizmów, których pochodzenie można by przypisać bytom nadprzyrodzonym. (...) Niezależnie od mitów religijnych organy państwowe muszą opierać się na zdobyczach nauk empirycznych i ścigać przestę̨pstwa wymienione w ustawach karnych bez względu na przynależność religijną osób w nie zamieszanych."&lt;br /&gt;Trochę więc analizy tekstu -co jest napisane, co autor miał na myśli i co zostało odczytane. Nie zaobserwowano takich zjawisk bo takich zjawisk nie ma. Polecam jeszcze raz przypomnieć sobie cokolwiek z filozofii cudu. Nie chodzi o przekonywanie religijne, lecz filozoficzne (niektórzy ciągle nie mogą się wyplątać z różnicy) - jestem prawie pewien, że wszyscy podpisujący się pod doniesieniem gdy maja problemy natury moralnej lub psychologicznej korzystają ze zdobyczy nauk empirycznych. Rozumiem, że to uproszczenie, ale proszę mnie zrozumieć -zacytowane wypowiedzi skompromitowały by każdego filozofa sprowadzając go na intelektualną płyciznę. Wyobrażają sobie Państwo Simone Weil w kontekście takiej wypowiedzi? Chociażby Kartezjusza?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Innymi słowy, trudniej chyba pochylić się nad pewnymi sprawami, być filozofem... Łatwiej afirmować w postawach innych swój lęk przed 'rzeczywistością która może nie zmieścić się w moim paradygmacie.&lt;br /&gt;Jakby mógł zapytać Heraklit-&lt;br /&gt;Czyście jeszcze nie zrozumieli , iż każda wiedza jest prowizoryczna, i wszystkie poglądy mają wspólny mianownik -"tymczasowy"?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-8628147734322926762?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/8628147734322926762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=8628147734322926762' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/8628147734322926762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/8628147734322926762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/10/odwaga-filozofii_8627.html' title='odwaga filozofii'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-8072167064364129307</id><published>2009-10-03T05:21:00.003-07:00</published><updated>2009-10-03T05:21:40.067-07:00</updated><title type='text'>odwaga filozofii</title><content type='html'>Nietzsche przewidział to wszystko w "Woli Mocy". Jednak czy przewidział, że zamiast Nadczłowieka ludzkość wyda pokolenie zarażonych resentymentem decadentes? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dosyć istotne i typowe dla środowisk walczącego ateizmu jest szukanie pretekstu dla okazania pogardy nieoświeconym. Widać to wyraźnie w języku kpiny jakim opisują zjawiska religijne. Nic jednak sobie nie robią z wglądu w istotę spraw z jakimi mają do czynienia. Może wystarczyło by poczytanie czegoś na temat filozofii religii? Cytując doniesienie do prokuratury "Nie zaobserwowano dotychczas żadnych mechanizmów, których pochodzenie można by przypisać bytom nadprzyrodzonym. (...) Niezależnie od mitów religijnych organy państwowe muszą opierać się na zdobyczach nauk empirycznych i ścigać przestę̨pstwa wymienione w ustawach karnych bez względu na przynależność religijną osób w nie zamieszanych."&lt;br /&gt;Trochę więc analizy tekstu -co jest napisane, co autor miał na myśli i co zostało odczytane. Nie zaobserwowano takich zjawisk bo takich zjawisk nie ma. Polecam jeszcze raz przypomnieć sobie cokolwiek z filozofii cudu. Nie chodzi o przekonywanie religijne, lecz filozoficzne (niektórzy ciągle nie mogą się wyplątać z różnicy) - jestem prawie pewien, że wszyscy podpisujący się pod doniesieniem gdy maja problemy natury moralnej lub psychologicznej korzystają ze zdobyczy nauk empirycznych. Rozumiem, że to uproszczenie, ale proszę mnie zrozumieć -zacytowane wypowiedzi skompromitowały by każdego filozofa sprowadzając go na intelektualną płyciznę. Wyobrażają sobie Państwo Simone Weil w kontekście takiej wypowiedzi? Chociażby Kartezjusza?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Innymi słowy, trudniej chyba pochylić się nad pewnymi sprawami, być filozofem... Łatwiej afirmować w postawach innych swój lęk przed 'rzeczywistością która może nie zmieścić się w moim paradygmacie.&lt;br /&gt;Jakby mógł zapytać Heraklit-&lt;br /&gt;Czyście jeszcze nie zrozumieli , iż każda wiedza jest prowizoryczna, i wszystkie poglądy mają wspólny mianownik -"tymczasowy"?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-8072167064364129307?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/8072167064364129307/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=8072167064364129307' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/8072167064364129307'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/8072167064364129307'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/10/odwaga-filozofii_8290.html' title='odwaga filozofii'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-5202304244143318213</id><published>2009-10-03T05:21:00.001-07:00</published><updated>2009-10-03T05:21:09.146-07:00</updated><title type='text'>odwaga filozofii</title><content type='html'>Nietzsche przewidział to wszystko w "Woli Mocy". Jednak czy przewidział, że zamiast Nadczłowieka ludzkość wyda pokolenie zarażonych resentymentem decadentes? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dosyć istotne i typowe dla środowisk walczącego ateizmu jest szukanie pretekstu dla okazania pogardy nieoświeconym. Widać to wyraźnie w języku kpiny jakim opisują zjawiska religijne. Nic jednak sobie nie robią z wglądu w istotę spraw z jakimi mają do czynienia. Może wystarczyło by poczytanie czegoś na temat filozofii religii? Cytując doniesienie do prokuratury "Nie zaobserwowano dotychczas żadnych mechanizmów, których pochodzenie można by przypisać bytom nadprzyrodzonym. (...) Niezależnie od mitów religijnych organy państwowe muszą opierać się na zdobyczach nauk empirycznych i ścigać przestę̨pstwa wymienione w ustawach karnych bez względu na przynależność religijną osób w nie zamieszanych."&lt;br /&gt;Trochę więc analizy tekstu -co jest napisane, co autor miał na myśli i co zostało odczytane. Nie zaobserwowano takich zjawisk bo takich zjawisk nie ma. Polecam jeszcze raz przypomnieć sobie cokolwiek z filozofii cudu. Nie chodzi o przekonywanie religijne, lecz filozoficzne (niektórzy ciągle nie mogą się wyplątać z różnicy) - jestem prawie pewien, że wszyscy podpisujący się pod doniesieniem gdy maja problemy natury moralnej lub psychologicznej korzystają ze zdobyczy nauk empirycznych. Rozumiem, że to uproszczenie, ale proszę mnie zrozumieć -zacytowane wypowiedzi skompromitowały by każdego filozofa sprowadzając go na intelektualną płyciznę. Wyobrażają sobie Państwo Simone Weil w kontekście takiej wypowiedzi? Chociażby Kartezjusza?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Innymi słowy, trudniej chyba pochylić się nad pewnymi sprawami, być filozofem... Łatwiej afirmować w postawach innych swój lęk przed 'rzeczywistością która może nie zmieścić się w moim paradygmacie.&lt;br /&gt;Jakby mógł zapytać Heraklit-&lt;br /&gt;Czyście jeszcze nie zrozumieli , iż każda wiedza jest prowizoryczna, i wszystkie poglądy mają wspólny mianownik -"tymczasowy"?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-5202304244143318213?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/5202304244143318213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=5202304244143318213' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/5202304244143318213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/5202304244143318213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/10/odwaga-filozofii_7936.html' title='odwaga filozofii'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-4520721789703552288</id><published>2009-10-03T05:20:00.003-07:00</published><updated>2009-10-03T05:20:57.640-07:00</updated><title type='text'>odwaga filozofii</title><content type='html'>Nietzsche przewidział to wszystko w "Woli Mocy". Jednak czy przewidział, że zamiast Nadczłowieka ludzkość wyda pokolenie zarażonych resentymentem decadentes? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dosyć istotne i typowe dla środowisk walczącego ateizmu jest szukanie pretekstu dla okazania pogardy nieoświeconym. Widać to wyraźnie w języku kpiny jakim opisują zjawiska religijne. Nic jednak sobie nie robią z wglądu w istotę spraw z jakimi mają do czynienia. Może wystarczyło by poczytanie czegoś na temat filozofii religii? Cytując doniesienie do prokuratury "Nie zaobserwowano dotychczas żadnych mechanizmów, których pochodzenie można by przypisać bytom nadprzyrodzonym. (...) Niezależnie od mitów religijnych organy państwowe muszą opierać się na zdobyczach nauk empirycznych i ścigać przestę̨pstwa wymienione w ustawach karnych bez względu na przynależność religijną osób w nie zamieszanych."&lt;br /&gt;Trochę więc analizy tekstu -co jest napisane, co autor miał na myśli i co zostało odczytane. Nie zaobserwowano takich zjawisk bo takich zjawisk nie ma. Polecam jeszcze raz przypomnieć sobie cokolwiek z filozofii cudu. Nie chodzi o przekonywanie religijne, lecz filozoficzne (niektórzy ciągle nie mogą się wyplątać z różnicy) - jestem prawie pewien, że wszyscy podpisujący się pod doniesieniem gdy maja problemy natury moralnej lub psychologicznej korzystają ze zdobyczy nauk empirycznych. Rozumiem, że to uproszczenie, ale proszę mnie zrozumieć -zacytowane wypowiedzi skompromitowały by każdego filozofa sprowadzając go na intelektualną płyciznę. Wyobrażają sobie Państwo Simone Weil w kontekście takiej wypowiedzi? Chociażby Kartezjusza?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Innymi słowy, trudniej chyba pochylić się nad pewnymi sprawami, być filozofem... Łatwiej afirmować w postawach innych swój lęk przed 'rzeczywistością która może nie zmieścić się w moim paradygmacie.&lt;br /&gt;Jakby mógł zapytać Heraklit-&lt;br /&gt;Czyście jeszcze nie zrozumieli , iż każda wiedza jest prowizoryczna, i wszystkie poglądy mają wspólny mianownik -"tymczasowy"?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-4520721789703552288?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/4520721789703552288/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=4520721789703552288' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/4520721789703552288'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/4520721789703552288'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/10/odwaga-filozofii_03.html' title='odwaga filozofii'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-5758314646473284370</id><published>2009-10-03T05:20:00.001-07:00</published><updated>2009-10-03T05:20:50.588-07:00</updated><title type='text'>odwaga filozofii</title><content type='html'>Nietzsche przewidział to wszystko w "Woli Mocy". Jednak czy przewidział, że zamiast Nadczłowieka ludzkość wyda pokolenie zarażonych resentymentem decadentes? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dosyć istotne i typowe dla środowisk walczącego ateizmu jest szukanie pretekstu dla okazania pogardy nieoświeconym. Widać to wyraźnie w języku kpiny jakim opisują zjawiska religijne. Nic jednak sobie nie robią z wglądu w istotę spraw z jakimi mają do czynienia. Może wystarczyło by poczytanie czegoś na temat filozofii religii? Cytując doniesienie do prokuratury "Nie zaobserwowano dotychczas żadnych mechanizmów, których pochodzenie można by przypisać bytom nadprzyrodzonym. (...) Niezależnie od mitów religijnych organy państwowe muszą opierać się na zdobyczach nauk empirycznych i ścigać przestę̨pstwa wymienione w ustawach karnych bez względu na przynależność religijną osób w nie zamieszanych."&lt;br /&gt;Trochę więc analizy tekstu -co jest napisane, co autor miał na myśli i co zostało odczytane. Nie zaobserwowano takich zjawisk bo takich zjawisk nie ma. Polecam jeszcze raz przypomnieć sobie cokolwiek z filozofii cudu. Nie chodzi o przekonywanie religijne, lecz filozoficzne (niektórzy ciągle nie mogą się wyplątać z różnicy) - jestem prawie pewien, że wszyscy podpisujący się pod doniesieniem gdy maja problemy natury moralnej lub psychologicznej korzystają ze zdobyczy nauk empirycznych. Rozumiem, że to uproszczenie, ale proszę mnie zrozumieć -zacytowane wypowiedzi skompromitowały by każdego filozofa sprowadzając go na intelektualną płyciznę. Wyobrażają sobie Państwo Simone Weil w kontekście takiej wypowiedzi? Chociażby Kartezjusza?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Innymi słowy, trudniej chyba pochylić się nad pewnymi sprawami, być filozofem... Łatwiej afirmować w postawach innych swój lęk przed 'rzeczywistością która może nie zmieścić się w moim paradygmacie.&lt;br /&gt;Jakby mógł zapytać Heraklit-&lt;br /&gt;Czyście jeszcze nie zrozumieli , iż każda wiedza jest prowizoryczna, i wszystkie poglądy mają wspólny mianownik -"tymczasowy"?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-5758314646473284370?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/5758314646473284370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=5758314646473284370' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/5758314646473284370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/5758314646473284370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/10/odwaga-filozofii.html' title='odwaga filozofii'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-472996336108167338</id><published>2009-09-27T13:48:00.000-07:00</published><updated>2009-09-27T14:15:34.652-07:00</updated><title type='text'>"...Osiołek, na którym Najświętsza Maria Panna uciekała do Egiptu z Buddą..."</title><content type='html'>Czytając Rosenzweiga dostrzegamy więc serca w sercu Boga. Promienie gwiazdy zbawienia wskazujące zarówno górę jak i dół. Każdy kierunek wskazujący też kierunek przeciwny. Jest ona jak światłość świata.&lt;br /&gt;Na pytanie czym jest Budda, można podać odpowiedź -umysł jest Buddą. Jeśli pojmie się ową oczywistość, że wszystkie rzeczy są puste, pozbawione swojej istoty, można zrozumieć jak wszystko jest wszystkimi we wszystkim.&lt;br /&gt;Chrystus okazał doskonałe współczucie. Poprzez życie wypełnił Prawo w sposób doskonały nie opierając się iluzji zła. Tak jak błędnie rozumiane przesłanie Buddy -uwolnił nas - nie od, lecz DO cierpienia. Otworzył ścieżkę i własną krwią nabył nas sobie. Papież wspomniał, że duchowość karmelicka zaczyna się tam, gdzie Budda kończy swe nauczanie. Tym doskonalsza wydaje się nauka o Pustce i nic jej to nie odejmuje. Pojęcie Buddy to spotkanie z Chrystusem który jest wszechogarniający, działa we wszystkim i przez wszystko. Jest natychmiastowym oświeceniem, natychmiastowym Królestwem które jest spotkaniem Oblubienicy z Oblubieńcem. Jasne wtedy się staje działanie Ducha Świętego w nauczaniu zen. Pierwotny Umysł jest nieskalany. Prawdziwą praktyką jest niekalanie praktyki. Natura bowiem jest nieskalana. Okiem wewnętrznego Nauczyciela -Chrystusa Jezusa widzimy, że wszystko jest Nim bo we wszystkim działa i przez wszystko. Ciężar zła jest wszystkim co nie jest Nim. "Ja z Tobą. Świat dookoła, Szatan poza nami" jak wspomniano w "Ostatnim Kuszeniu Chrystusa".&lt;br /&gt;"Rabin Jehuda mówi: modlono się Ani-Ve-Hu, pomóż nam!" (Miszna Sukka IV, 5)&lt;br /&gt;(ani we hu - ja i on. "jestem jak on" )&lt;br /&gt;Idźmy po piętrach paradoksów językowych. Módlmy się Ani-we-hu, pomóż nam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-472996336108167338?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/472996336108167338/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=472996336108167338' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/472996336108167338'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/472996336108167338'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/09/osioek-na-ktorym-najswietsza-maria.html' title='&quot;...Osiołek, na którym Najświętsza Maria Panna uciekała do Egiptu z Buddą...&quot;'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-1580122472668155654</id><published>2009-08-28T10:48:00.000-07:00</published><updated>2009-08-30T10:56:51.352-07:00</updated><title type='text'>"By stosowne napisać słowo..."</title><content type='html'>http://www.youtube.com/watch?v=NHvabdxp4BI&amp;feature=related&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozwalając biec zdarzeniom. Bycie niebem jako tłem i niebem jako ruchem który szkicuje owe tło w jego detalach. Jestem zarówno wczoraj jak i dziś. Jestem jutro. &lt;br /&gt;Owe słowa z "Aegypto" Preisnera zainspirowane "Egipską księgą umarłych" mogły by być i są doskonałą modlitwą. Głęboko wieloznaczny sens jest rozmową i prośbą. Prośbą do absolutu na zewnątrz i absolutu wewnątrz. Prośba o przejście swobodne, bez zatrzymywania przez niebo życia. Odezwij się głośno do swoich wewnętrznych istnień, do sprzeczności umysłu "-uspokójcie się, pozwólcie mi iść, przemierzyć niebo! Bo jam jest niebo i jam jest przemierzanie!" owo pochylenie w trosce nad swoim wewnętrznym ja pozwala na pozycje siły i słabości zarazem. Bóg który przechadza się wewnątrz ja jest także zatrzymywanym wędrowcem. Bóg na zewnątrz jest niepokojonym idącym dopóki czynię źle. Na koniec bliźni jest nim w sposób dotkliwie oczywisty. Wyzbądź się potrzeby kontroli i módl się aby jej nie pragnąć. Aby nie chcieli jej inni tak jak Ojciec nasz jej nie chce. Kontrola jest bowiem zapętleniem pułapką w którą wpada na koniec wewnętrzne ja zakleszczając się w nakreślonym przez siebie kole.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ezra Pound &lt;br /&gt;"De Aegypto"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt; Jam jest, jam jest sam, który wiem drogi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po niebie, a wicher niebny jest moim ciałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Którym ujrzał Panią Żywota&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jam jest, jam jest, latający z jaskółkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Szara z zielonym jej szata,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Unoszona wiatrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jam jest, jam jest sam, który wiem drogi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po niebie, a wicher niebny jest moim ciałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Manus animam pinxit,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam pióro w dłoni&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;By stosowne napisać słowo...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Usta mam, by czysty podjąć śpiew!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Kto ma usta, iżby ją przyjąć -&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pieśń o Lotosie z Kumi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jam jest, jam jest sam, który wiem drogi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po niebie, a wicher niebny jest moim ciałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Płomieniem wznoszącym się w słońcu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jam jest, jam jest, latający z jaskółkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na czole mam księżyc,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pod wargami wichry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Księżyc to wielka perła w wodach szafirowych,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Płynące wody chłodzą mi palce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Jam jest, jam jest sam, który wiem drogi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po niebie, a wicher niebny jest moim ciałem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(przekład z ang. Leszek Engelking)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-1580122472668155654?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/1580122472668155654/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=1580122472668155654' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/1580122472668155654'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/1580122472668155654'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/08/by-stosowne-napisac-sowo.html' title='&quot;By stosowne napisać słowo...&quot;'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-3128610904745416789</id><published>2009-08-10T11:49:00.000-07:00</published><updated>2009-08-10T11:50:52.908-07:00</updated><title type='text'>Sennik Rzymski/ II</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Czy nie jest to wszystkim ludziom wiadome,&lt;br /&gt;że Bóg może objawić się człowiekowi najlepiej poprzez sen?”&lt;br /&gt;(Tertulian)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewna kobieta w Rzymie minęła Kolumnę Trajana.&lt;br /&gt;Jej włosy miały długość tygodni marca a falowały jak morze Tyrreńskie.&lt;br /&gt;Rzym zaś tego dnia kwitł bielą i pomarańczą budowli których wieże kuły iglicami szare niebo. Siąpił deszcz.&lt;br /&gt;Kobieta zapukała do pobliskich drzwi.&lt;br /&gt;Otworzył ją starszy mężczyzna i zaprosił do środka. Broda jego szarzała z biegiem lat wraz ze ścianami jego białego niegdyś mieszkania.&lt;br /&gt;Gdy zaparzył kawę kobieta opowiedziała mu taki oto sen:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stałam pod Spiżową Bramą. Nie oczekując na nic.&lt;br /&gt;Dzwony radośnie wieściły światu imię nowego Papieża. Przez bramę zaś otwartej bazyliki płynęły tłumy.&lt;br /&gt;Tam też go poznałam a bezbronnym jest ten kto pozostawia swoje serce bez straży w bramie.&lt;br /&gt;Wszystko jednak płynie wraz z tchnieniem Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;--------------------------------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;Cóż więc zabieram spod bram snu? –Czyż nie stworzył Bóg wszystkiego dobrego –w swoim czasie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Noc szumiała dla mnie myślami jak rwąca rzeka., niosąca ze sobą okruchy słów i obrazów. Zaczepiały się one w korzeniach mego snu, tak jak wiatr zaczepia się o brzegi litery alef.&lt;br /&gt;A gdy rozjaśniłem swoje oczy ujrzałem wnętrze katedry (choć równie dobrze mógł być to duży kościół).&lt;br /&gt;Do ambony podszedł mężczyzna i począł czytać równie nieporadnie co i niewyraźnie. Trudno było dosłyszeć słowa tak, że wśród ludu rozległ się szum i gwar.&lt;br /&gt;Siedziałaś po mojej prawej stronie, na moich zaś kolanach spoczywało zaniepokojone gwarem dziecko. Pogłaskałem je po głowie.&lt;br /&gt;Mężczyzna zatrzymując się na sylabach czytał dalej, aż do momentu gdy powstał jeden z wiernych i rzekł: „Cóż znaczą te słowa?”.&lt;br /&gt;Zapadła cisza. Wyjąłem z plecaka Pismo Święte i otwierając je podałem dziecku. Ono zaś przewracało raz po raz kartki. Ująłem je ze ręce i przewracałem nimi strony, aż dotarliśmy do księgi która przypominała janową apokalipsę. Szukałem zdania jakie przeczytał przed chwilą ów mężczyzna z ambony. Wtedy ujęłaś moją dłoń i przewracałaś nią strony. Na jednej z nich w prawym dolnym rogu widniała Gwiazda Dawida, na drugiej zaś takaż gwiazda lecz narysowana podwójnymi liniami. Położyłaś palec na pewnym wersecie.&lt;br /&gt;A były to słowa jakie rzekła Bestia: „Pożrę twój post”.&lt;br /&gt;Niżej, na dole strony widniał komentarz to owych słów.&lt;br /&gt;Jak bowiem Bestia pożera post?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I oto inny sen mi się wyśnił –gdy otworzyłem jego drzwi ujrzałem głęboką, zieloną puszczę.&lt;br /&gt;Droga zaś prowadziła przez nią i wiła się między zielonymi wzgórzami. Wielkie dęby wspinały się na palcach ku niebu, a trzeba też wiedzieć, że człowiek jest jak drzewo –nim głębiej zanurza się w swoją duszę, tym bardziej dąży do światła.&lt;br /&gt;Droga zaś wiodła na łąki.&lt;br /&gt;Jakież zdziwienie czekało na mnie na skraju lasu –gdy droga urywała się i nikła w otchłani gładkiej jak szkoło tafli szaro-błękitnego jeziora.&lt;br /&gt;Dokąd więc pójdę ? –gdy drogi nie ma?&lt;br /&gt;Zakłopotany podszedłem więc do wody po grząskim piasku –była tam bowiem niewielka plaża – w krystalicznej toni –na dnie –leżały kamienie. O wielu barwach.&lt;br /&gt;Tak więc zanurzyłem rękę głęboko a trwało to tyle ile trwa odkrywanie prostych tajemnic –podniosłem garść kamieni na poziom oczu.&lt;br /&gt;Przyglądając się im –ruszyłem wzdłuż brzegu…&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Mąż głupi miewa czcze i zwodnicze nadzieje,&lt;br /&gt;a marzenia senne uskrzydlają bezrozumnych.&lt;br /&gt;Podobny do chwytającego cień i goniącego wiatr&lt;br /&gt;jest ten, kto się opiera na marzeniach sennych. (...)&lt;br /&gt;Poza wypadkiem, gdy Najwyższy przysyła je jako swoje nawiedzenie,&lt;br /&gt;nie przykładaj do nich serca!&lt;br /&gt;Marzenia senne bardzo wielu w błąd wprowadziły,&lt;br /&gt;którzy zawierzywszy im upadli” (Syr 34,1n.6n).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten kto by spojrzał na to z perspektywy nie był by w stanie zobaczyć jak bardzo jest mi ciężko.&lt;br /&gt;To także dla mnie samego zadziwające, straszne i niedozaakceptowania.&lt;br /&gt;Tak samo boli mnie piękna tajemnica życia jak i nieuchronność rozpadu I śmierci. A przeraża tajemnicze zmartwychwstanie ciał.&lt;br /&gt;Targają mną większe siły których nie rozumiem.&lt;br /&gt;Mój umysł boleje z samotności  I niezrozumień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Padając na kolana podczas eucharystii zwijam świat jak księgę. Zamykam się w bezciszy nieistnienia. Wszystko bowiem jest puste. I ty mój Wędrowny Ojcze stojąc mijasz biegnących, w tej mowie przed-milczenia. Rozpływam się w tej pustce. Ekstatyczne Nic.&lt;br /&gt;Aż otwieram oczy i nieba wybuchają pełnią. Kurczysz się do niebotycznych rozmiarów i umierasz na moich oczach, pozostawiając miejsce przestrzeni. Materia emanuje barwami, powietrze nabiera zapachów. Gdzieś umarłeś, skurczyłeś się do Nicości, mój Wędrowny Ojcze a ja żyję w świecie niekończonej pełni. A każde z odcieni wszystkości jest puste. Trwam więc na skraju tych dwóch zrozumień.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-3128610904745416789?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/3128610904745416789/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=3128610904745416789' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/3128610904745416789'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/3128610904745416789'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/08/sennik-rzymski-ii.html' title='Sennik Rzymski/ II'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-7292668845857017331</id><published>2009-07-24T12:41:00.000-07:00</published><updated>2009-07-24T13:32:20.168-07:00</updated><title type='text'>Kilka słów u kryzysie nauk europejskich</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SmoVnfhNkmI/AAAAAAAAADo/y4k1XQfUlC8/s1600-h/122994.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 145px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SmoVnfhNkmI/AAAAAAAAADo/y4k1XQfUlC8/s200/122994.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5362122074557878882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Słowami wstępu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doprawdy niedorzeczna jest ignorancja jaką wykazuje się inteligencja starego kontynentu wobec myśli obcej arystotelizmowi. Tendencje do krytyk socjo-religijnych, naturalizmy dalekie od naturalizmów Nietzschego. Redukcjonizm wraz z kolejnymi popularno naukowymi artykulikami ogłaszającymi w imieniu neurologów odkrycie świadomości. Koniec końców dogrzebiemy się wreszcie do szyszynki pod rękę z Kartezjuszem by następnie zaprzeczyć cogitatio i chwilę później omijać fenomenologiczne spojrzenie na świadomość i religię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Owa inteligencja zachodu zgubiła gdzieś przy tym filozofię. Jak ośmiela się wskazać najnowszy "Kronos" ominięcie szerokim łukiem Nietzschego -dodam- wczytanie się w szeroko pojętą oświeceniowość -ukuło paradygmat racjonalizmu. Podbudowany przez braci marksistów, nadciągające psychologizmy, redukcjonizm oraz Dawkinsową modę na urojony panteon. O substancjalnych, pełnych ukrytej woli mocy Tomistach nie wspomnę. Docenić by wypadało więc pracę ekipy W.Rymkiewicza za dowartościowanie Schellinga i słowa pokrzepienia w regeneracji polskiej filozofii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Środkowa Droga&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Między ten chaos wpada książka A. Przybysławskiego, znanego poniekąd z doskonałej orzeźwiającej umysł "Coicidentia Oppositorum". &lt;br /&gt;"Buddyjska filozofia Pustki" jest ciosem między oczy zatwardziałym ignorantom stojącym na przeróżnych barykadach. Po pierwsze jako sam fakt, iż zaskoczeniem dla wielu jest to, że Buddyzm w ogóle posiada filozofię. Drugie zaskoczenie polega na tym, że posiada filozofię nie mniej rozbudowaną niż europejska. &lt;br /&gt;Książka A. Przybysławskiego przedstawia rdzeń nauk zwanych jako "Środkowa Droga". Oparta na tekstach Czandrakirtiego oraz na tekstach Nagardżuny przypomina na pozór sceptycyzm europejski. Niezwykle konsekwentnie prowadzona jest tu krytyka wszelkiego substancjalizmu. Tytułowa Pustka jest narzędziem służącym do redukcji zbędnych pomysłów filozoficznych. Bywa, że Buddyzm kojarzony jest z nihilizmem. Nic bardziej mylnego. Pustka jest zawsze pustką czegoś, niesamowite bogactwo pustki nie neguje świata (jak zwykło się czasami mniemać na temat Buddyzmu). Świadczy raczej o tym, że wszystkie rzeczy są Puste. Puste, tzn. pozbawione swojej istoty. Filozofia ta jest w ciągłej polemice z wszelkimi innymi nurtami z jakimi się styka, udowadniając, że każdy pogląd filozoficzny jest tymczasowy. Nie ma stałego wszechświata, nie ma nic co miało by swoją istotę. Każdy pogląd jest tylko narzędziem, każda forma, tymczasowym konstruktem, iluzją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Kto chwyta się rzeczy, przypomina barana,&lt;br /&gt;Kto chwyta się nie-rzeczy, jest jeszcze głupszy"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-jak ironicznie twierdzi Saraha. Konsekwentnie obalając wszystkie zjawiska które okazują się Puste, aż sama Pustka okaże się Pusta. I zjawiska są umysłem i pustka jest umysłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tą egzotyczną dla zatwardziałych w słuszności swoich nauk Europejczyków zakończę polecanie studiowania buddyjskiej filozofii jeszcze raz odsyłając do książki A.Przybysławskiego. Któż wie? Może to co robiliśmy przez tysiące lat okaże się naukowym błędem? Z pewnością pojmiemy tymczasowość naszych założeń i tymczasowość tego co uważaliśmy za absolutne oraz tego co nie-absolutne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-7292668845857017331?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/7292668845857017331/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=7292668845857017331' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/7292668845857017331'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/7292668845857017331'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/07/kilka-sow-u-kryzysie-nauk-europejskich.html' title='Kilka słów u kryzysie nauk europejskich'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SmoVnfhNkmI/AAAAAAAAADo/y4k1XQfUlC8/s72-c/122994.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-8544200483087231182</id><published>2009-07-19T03:07:00.000-07:00</published><updated>2009-07-19T03:21:10.604-07:00</updated><title type='text'>"i masz moc urodzic sie po raz drugi"</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Zeus miał teraz zebrać to wszystko, co już rozproszyło się po świecie, oplątać złotym łańcuchem i połknąć [...] Potem kolejno wszystko to, co znalazło się w głębi Zeusa, powróciło z powrotem na światło. Wróciły drzewa, rzeki, gwiazdy i ogień podziemny, istoty boskie i zwierzęta. Wszystko wydawało się takie samo jak przedtem, a jednak wszystko było inne. Od ziarnka piasku poczynając, a na olbrzymich ciałach krążących po niebie kończąc, wszystko było połączone niewidzialnym łańcuchem. Wszystko lśniło powleczone światłem, jakby narodziło się po raz pierwszy. Ale Zeus wiedział że jest inaczej: dzięki niemu wszystko rodziło się po raz ostatni."&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- R. Calasso "Zaślubiny Kadmosa z Harmonią"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Świat nasz jest nasycony świetnym blaskiem Boga. Ten blask chciałby wybuchnąć jak błysk złotych listków; Wzbiera, tłoczy się, sączy oliwą kroplistą - na nas. (...)W głuchych głębiach wszechrzeczy śpi olśnienie świeże”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; - G. M. Hopkins SI&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-8544200483087231182?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/8544200483087231182/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=8544200483087231182' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/8544200483087231182'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/8544200483087231182'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/07/i-masz-moc-urodzic-sie-po-raz-drugi.html' title='&quot;i masz moc urodzic sie po raz drugi&quot;'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-1356122369769665734</id><published>2009-07-07T05:21:00.000-07:00</published><updated>2009-07-07T05:26:39.897-07:00</updated><title type='text'>Sennik Rzymski/ I</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Oto nadchodzi ten, który miewa sny! Rdz 37.19&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Był maj; pełnia księżyca. Tej nocy Bodhisattwa miał pięć snów. Obudziwszy się, pomyślał: [dziś osiągnę bodhi, przebudzenie. Wszystko będzie dokładnie tak jak przed tem, jak teraz, gdy się obudziłem. Wszystko jednak będę traktował tak, jak mój umysł traktuje teraz owe pięć snów]"&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstęp albo wprowadzenie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzień Pański przyjdzie jak złodziej. Cicho jak wstrząs ciszy pomiędzy dwoma przeciwstawnymi tonami które napinają psychikę do granic metaforycznego wszechświata.&lt;br /&gt;Ten, kto obudzi się we śnie zwanym Tożsamością odczuje ten wstrząs i pójdzie za nim po graniach subtelnych wibracji.&lt;br /&gt;To głębia która przyzywa wołaniem otchłani.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Umarła niemal tak cicho jak się urodziła. Krzyk płuc napełnianych pierwszym oddechem zrekompensował jęk wypchnięcia resztek powietrza.&lt;br /&gt;Siedzisz jeszcze w korytarzu szpitala giąć w palcach ulotkę „pierwszy miesiąc lekcji gratis, darmowe konsultacje” i myślisz o śmierci jako o możliwości.&lt;br /&gt;Ukazało się to kilka chwil temu. Realna konieczność. Wszystko inne stawiać można przed sobą jako jedynie mniemanie, domysł. A to? To jest wydarzenie. Jedyne wydarzenie jakie wydarza się a nigdy przydarza.&lt;br /&gt;-Przepraszam? - drzwi zatrzaskują się za lekarzem. Wstajesz, gwałtownie przebiegasz dzielący was kawałek korytarza -Przykro mi... ale... -zatrzymujesz się. Pomylił się. Przecież już wiesz.&lt;br /&gt;Pojechałeś do domu nic nie rozumiejąc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Proszę, zatrzymaj się. Tak. Weź ciepłą kąpiel. Dolej olejku lawendowego, albowiem lawenda powoduje wydłużenie myśli. Można więc ją oglądać tak jak ogląda się rozciągniętą strunę, uderzając, by wydać konkretny odcień brzemienia, naciskając by badać jej walory. Ręce wprawnego lutnisty potrafią z fragmentów dobrego drzewa stworzyć instrument.&lt;br /&gt;Zanurz się się w wodzie. Możesz włączyć muzykę od której drży skóra, a psychika przechodzi w stan hipnotycznej uległości wobec eteru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto zaczyna się sen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Łąka. Kwiaty, trawy i przechadzająca się wśród nich dziewczynka. Obraz rozmywa się w promieniach Słońca które jest nisko nad horyzontem. &lt;br /&gt;Dziewczynka zbiera kwiaty mówiąc: „jeśli znajdę taki-a-taki stanie się to-a-to” &lt;br /&gt;Obraz nagle zaciera się i ukazuje się na innej, lecz podobnej łące gdzie jej siostra bliźniaczka także zbiera kwiaty...&lt;br /&gt;Nagle przebiega między nimi jakby błyskawica o złotym kolorze, jednak krucha, jakby z słabego kamienia.&lt;br /&gt;Nić łącząca je pośród chmur, przy odgłosie nadciągającej burzy...”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzieś pod płaszczem wypalających się wspomnień dnia zaśpiewałem Ci:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dű bist mîn, ich bin dîn:&lt;br /&gt;des solt dű gewis sîn;&lt;br /&gt;dű bist beslozzen in mînem herzen,&lt;br /&gt;verlorn ist daz slüzzelîn:&lt;br /&gt;dű muost och immer darinne sîn. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I odtąd mogę pisać sny. Zlewać światy, wiązać wielość w jedności.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-1356122369769665734?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/1356122369769665734/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=1356122369769665734' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/1356122369769665734'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/1356122369769665734'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/07/sennik-rzymski-i.html' title='Sennik Rzymski/ I'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-4515626910820355890</id><published>2009-05-31T13:14:00.000-07:00</published><updated>2009-05-31T13:19:50.623-07:00</updated><title type='text'>***  (Josif Brodski)</title><content type='html'>Jak długo depczę ziemię, poznać po obcasie.&lt;br /&gt;Pajęczyny też nie da się palcem zdjąć z czoła.&lt;br /&gt;Donośne kukuryku raduje się tym właśnie,&lt;br /&gt;że brzmi jak brzmiało wczoraj.&lt;br /&gt;Ale i czarne myśli gęstnieją, nawisłe&lt;br /&gt;jak kosmyk, gdy horyzont brwi skośnie przekreśli.&lt;br /&gt;I przestaje się miewać sny -byle mniej istnieć,&lt;br /&gt;rzadziej się zdarzać, nie zaśmiecać reszty&lt;br /&gt;czasu. Uboga ulica z uporem&lt;br /&gt;pcha się w oczy, wystając godzinami w oknie;&lt;br /&gt;to jej pamięć przechowa wygląd lokatora,&lt;br /&gt;a nie, jak skłonny był sądzić, odwrotnie.&lt;br /&gt;I, w czterech ścianach krążąc jak w tańcu szamana,&lt;br /&gt;tocząc się niby kłębek z rogu w róg,&lt;br /&gt;motam na siebie pustkę, aby dusza miała&lt;br /&gt;jakieś pojęcie o tym, co wie Bóg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(przełożył Stanisław Barańczak)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-4515626910820355890?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/4515626910820355890/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=4515626910820355890' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/4515626910820355890'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/4515626910820355890'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/05/josif-brodski.html' title='***  (Josif Brodski)'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-2248782289699512538</id><published>2009-05-27T15:51:00.000-07:00</published><updated>2009-05-27T16:47:49.411-07:00</updated><title type='text'>Wilno</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/Sh3Q1w9mscI/AAAAAAAAADg/scWlzyFQ3pk/s1600-h/pic31.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 137px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/Sh3Q1w9mscI/AAAAAAAAADg/scWlzyFQ3pk/s200/pic31.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340654355226210754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Mojsze Kulbak&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś w tałesie przemyka po twych ulicach.&lt;br /&gt;Tylko on błąka się po mieście nocą.&lt;br /&gt;Nasłuchuje. Stare, szare żyły pulsują dźwiękiem&lt;br /&gt;Przez dziedziniec i bóżnicę niby ochrypłe &lt;br /&gt;                                        zapylone serce.&lt;br /&gt;Jesteś psalmem, rytym w glinie i żelazie.&lt;br /&gt;Każdy kamień jest modlitwą; hymnem każda ściana,&lt;br /&gt;Gdy księżyc, marszczący się w starych zaułkach,&lt;br /&gt;połyskuje nagim, zimnym aż do brzydoty blaskiem.&lt;br /&gt;Twa radość jest smutkiem -radość głębokich basów&lt;br /&gt;W chórze. Święta są pogrzebami.&lt;br /&gt;Twą pociechą jest ubóstwo: jasne, przeczyste -&lt;br /&gt;Niby letnia mgła na krańcach miasta.&lt;br /&gt;Jesteś ciemnym amuletem oprawionym w Litwę,&lt;br /&gt;Starą szarzyzną piszącą mszyście, łuszczącą się.&lt;br /&gt;Każdy kamień to księga, pergaminem każda ściana.&lt;br /&gt;Karty przewracają się, potajemnie otwierane nocą,&lt;br /&gt;Gdy na starej bóżnicy zamarznięty nosiwoda,&lt;br /&gt;Z małą zmierzwioną bródką, stoi licząc gwiazdy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;II.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko ja błąkam się po mieście nocą.&lt;br /&gt;Cisza. Domy są sztywne - bele szmat.&lt;br /&gt;Łojowa świeca dygocze, kapiąc,&lt;br /&gt;gdzie siedzi kabalista, zagmatwany na swym poddaszu,&lt;br /&gt;Jak pająk, ciągnąć szarą nić swego żywota.&lt;br /&gt;"Czy ktoś jest w tej zimnej pustce?&lt;br /&gt;Czy ogłuchli -usłyszymy zamarłe krzyki?"&lt;br /&gt;Raziel stoi przed nim; pobłyskuje w ciemności.&lt;br /&gt;Skrzydła niby stary wyblakły pergamin.&lt;br /&gt;Oczodoły napełnione piaskiem i pajęczyną.&lt;br /&gt;"Nie ma nikogo. Pozostał tylko smutek".&lt;br /&gt;Świeca ocieka. Zamarły słaby człowiek słucha.&lt;br /&gt;Syci się cieniem postaci anioła.&lt;br /&gt;Poddasze oddycha -płuca&lt;br /&gt;Garbatego stworzenia, które drzemie na wzgórzach.&lt;br /&gt;O miasto! jesteś snem kabalisty.&lt;br /&gt;Szarością zbłąkaną we wszechświecie -pajęczyną wczesnej jesieni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/Sh3QvCOjhlI/AAAAAAAAADY/y6-gaasZQ-4/s1600-h/Panorama_Wilna_fot._J._Bulhak.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 138px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/Sh3QvCOjhlI/AAAAAAAAADY/y6-gaasZQ-4/s200/Panorama_Wilna_fot._J._Bulhak.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340654239601624658" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;III.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteś psalmem rytym w glinie i w żelazie.&lt;br /&gt;Litery zanikają. Rozsypują się -zbłąkane.&lt;br /&gt;Sztywni ludzie są jak laski -kobiety jak bochny chleba.&lt;br /&gt;Ze ściśniętymi ramionami. Chłodne, maskujące brody.&lt;br /&gt;Podłużne oczy, które kołyszą się, niby łodzie z wiosłami na jeziorze.&lt;br /&gt;Nocą, późno, nad srebrnym śledziem&lt;br /&gt;Biją się w piersi. "Boże, jesteśmy grzeszni -grzeszni".&lt;br /&gt;Białe oko księżyca, pęczniejące przez malutkie szyby,&lt;br /&gt;osrebrza szmaty wiszące na sznurze;&lt;br /&gt;Dzieci w łóżkach -żółte, przepoczwarzające się robaki.&lt;br /&gt;Dziewczęta obnażone do połowy, ich ciała jak deski -&lt;br /&gt;Owi posępni mężczyźni są wąscy jak twe ulice.&lt;br /&gt;Czoła milczące -sztywna ściana bożniczego podwórka.&lt;br /&gt;Brwi mszyste: jak dach nad ruinami.&lt;br /&gt;Jesteście psalmem wyrytym na polach.&lt;br /&gt;Kruku, śpiewam do ciebie, gdy przepływa księżyc.&lt;br /&gt;Słońce nigdy jeszcze nie podniosło się nad Litwą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;IV.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Twa radość jest smutkiem - radość głębokich basów.&lt;br /&gt;W chórze. Spokojne majowe dni są posępne.&lt;br /&gt;Sadzonki wyrastają z moździerza. Trawy kiełkują na murach.&lt;br /&gt;Ociężałe, szare kwiecie wypełza ze starego drzewa.&lt;br /&gt;Zimna pokrzywa podnosi się z otworu.&lt;br /&gt;Gnój i rosnące ściany drzemią w swych wyziewach.&lt;br /&gt;Może się zdarzyć nocą. Powiem wiatru porusza suchy kamień na dachu.&lt;br /&gt;Wizja: promień księżyca i krople wody,&lt;br /&gt;Płynie srebrnymi, śniącymi, w drżeniu ulicami.&lt;br /&gt;To Wilia, chłodna, mgliście podnosząca się&lt;br /&gt;Świeża i naga jak dziecko, z długimi jak rzeka ramionami,&lt;br /&gt;Przybywa do miasta. Ślepe okna wykrzywiają się.&lt;br /&gt;Łuki mostów krzywią się na swych podporach.&lt;br /&gt;Żadne drzwi nie otworzą się. Nie poruszy się głowa&lt;br /&gt;Na powitanie Wilii w jej błękitnej nagości skóry.&lt;br /&gt;Brodate ściany zdumiewają się - wokoło ciebie wzgórza.&lt;br /&gt;I cisza. Cisza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;V.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteś ciemnym amuletem oprawionym w Litwę.&lt;br /&gt;Postaci rozpadają się niewyraźnie na niespokojnym kamieniu.&lt;br /&gt;Przejrzyści, biali mędrcy z odległego blasku,&lt;br /&gt;Drobne twarde kości wypolerowane pracowicie.&lt;br /&gt;Czerwona tunika stalowego bundysty.&lt;br /&gt;Niebieski student, który słucha szarego Bergelesona -&lt;br /&gt;Yidisz jest swojską koroną dębowego liścia&lt;br /&gt;Nad bramami, świętymi i świeckimi, wiodącymi do miasta,&lt;br /&gt;Szary yidisz jest światłem, które mruga w oknie.&lt;br /&gt;Jak pielgrzym, który przerywa swą wędrówkę obok starej studni,&lt;br /&gt;Siadam i słucham chrapliwego dźwięku języka żydowskiego.&lt;br /&gt;Czy to dlatego moja krew tak się burzy?&lt;br /&gt;Jestem miastem: tysiąc wąskich drzwiczek do wszechświata,&lt;br /&gt;Dach nad dachem ku błotniście  chłodnemu niebu.&lt;br /&gt;Jestem czarnym, głodnym, liżącym mury płomieniem&lt;br /&gt;Który płonie w oczach Litwaka w obcym kraju.&lt;br /&gt;Jestem szarością! Jestem czarnym płomieniem! Jestem miastem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;VI.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na starej bożnicy zamarznięty nosiwoda &lt;br /&gt;Z rozczochraną bródką stoi licząc gwiazdy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(przełożył z języka żydowskiego Roman Pytel, zaczerpnięto z "Zeszytów Literackich" nr2 1995)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-2248782289699512538?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/2248782289699512538/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=2248782289699512538' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/2248782289699512538'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/2248782289699512538'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/05/wilno.html' title='Wilno'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/Sh3Q1w9mscI/AAAAAAAAADg/scWlzyFQ3pk/s72-c/pic31.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-8837075226386672081</id><published>2009-05-26T05:21:00.000-07:00</published><updated>2009-05-26T05:37:31.978-07:00</updated><title type='text'>Choroba jako samopoznanie</title><content type='html'>Nie raz zdarza się stan nadświadomości, wyostrzenia zmysłów, pogłębienie patrzenia. Jak bardzo popadliśmy w podświadomą dychotomię ciała i ducha!&lt;br /&gt;Gdy ciało zaczyna być obciążeniem uderza nierozerwalność całości, merologiczność podziałów. Czuję w chaosie myśli nadchodzącą chorobę na dzień przed jej nastaniem. Przenoszę uwagę z nerwu na nerw, szukam przyczyn. I odkrywam, synchroniczność myślnego bałaganu i bólu organizmu. Choroba nawołuje ku ciału, ku spojrzeniu na wnętrze całościowo. Stawia przed koniecznością bierności ciała i koniecznością aktywności woli. Uczy absolutnej subiektywności -nie jesteś tu by, lecz ponieważ. Ewolucyjność dążąca do czegoś innego niż zachowanie gatunku. Nasze organizmy rozwijające się i zmieniające przez miliony lat w jakimś bliżej nieokreślonym celu. Ile pracy nam zajęło wykształcenie układu nerwowego, zestawu mięśni, kończyn, kultury, wyrafinowanych nihilistycznych filozofii? Od konkretu do skrajnej subiektywności postrzegasz pochód którego bez-celowość jest niemym pytaniem. Bądźmy dobrzy dla samych siebie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-8837075226386672081?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/8837075226386672081/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=8837075226386672081' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/8837075226386672081'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/8837075226386672081'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/05/choroba-jako-samopoznanie.html' title='Choroba jako samopoznanie'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-3723518485325844563</id><published>2009-05-15T04:00:00.000-07:00</published><updated>2009-05-15T04:10:51.356-07:00</updated><title type='text'>Nauka Muad'Diba</title><content type='html'>Słowo się rzekło -przeczytaj w "Wędrowiec i jego cień" -pozostawmy przed sobą wielki obszar niedorozumienia. Zamknięcie oczu na ironicznie pojętą prawdę. Do innego sposobu bycia -bycia ślepym. Albowiem jak mówi "Księga złotych wskazań" -"Musisz najpierw usłyszeć aby zobaczyć.Musisz najpierw zobaczyć aby usłyszeć". Synergia niewiedzy -tak! Nim więcej chcemy rozumieć w sposób absolutny tym bardziej zasypujemy się nieistotnością. Rozwijane w ślepym działaniu połacie możliwości -one dopiero wypływają z człowieczych dłoni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Muad'Dib ukazał wam dwie drogi -pewną przyszłość i niepewną przyszłość. I z pełną świadomością stawił czoła niepewności wszechświata. Wyrzekł się pozycji jaką miał na tym świecie i ślepo wkroczył tam, gdzie nic nie jest pewne. Pokazał nam, że zawsze trzeba tak postępować. Zamiast tego co pewne, wybierać to, co niepewne. (...) wyzbądźcie się pewności! O to najgłębszy nakaz życia! O to chodzi w życiu!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;F.Herbert "Dzieci Diuny"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-3723518485325844563?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/3723518485325844563/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=3723518485325844563' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/3723518485325844563'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/3723518485325844563'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/05/nauka-muaddiba.html' title='Nauka Muad&apos;Diba'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-4914840362569570197</id><published>2009-05-13T13:35:00.000-07:00</published><updated>2009-05-15T03:52:42.346-07:00</updated><title type='text'>Cztery pytania sumienia</title><content type='html'>Zbyt wiele rzeczy można robić na wiele różnych sposobów. Wtedy kiedy ciężko. Kiedy asymetria między mną a innym staje się podejrzeniem czegoś przyszłego - moralności pojutrza. Za wcześnie przyszedłem ? Gdy jeszcze można odwrócić się, wyselekcjonować w grze dopasowań tego kto na przeciw mnie stanie? &lt;br /&gt;Oto moralność która nie nadejdzie nigdy i jest kłamstwem -tłumaczeniem siebie wobec niemego niewyobrażonego tła konieczności. Amen, amen, weź w ręce stery wszechświata, zadaj sobie za Nietzschem Cztery Pytania Sumienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Biegniesz przodem? – Czy jako pasterz? Czy jako wyjątek? Trzecim przypadkiem byłby zbieg... Pierwsze pytanie sumienia. "&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;"Czy jesteś szczery? Czyś tylko aktorem? Zastępcą? Czy samym zastępowanym? – Ostatecznie jesteś tylko podrobionym aktorem... Drugie pytanie sumienia. "&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Czy jesteś kimś, kto się przygląda? Lub przykłada rękę? – Lub wzrok odwraca, odchodzi na stronę?... Trzecie pytanie sumienia." &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Czy chcesz iść razem? Lub iść przodem? Lub iść samopas?... Trzeba wiedzieć, czego się chce i że się chce. Czwarte pytanie sumienia. "&lt;/span&gt; ("Zmierzch Bożyszcz.zdania i strzały")&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;"Oto budzący bojaźń wszechświat magiczny: żadnych atomów, wszędzie tylko fale i ruchy. Tutaj padają wszelkie bariery ograniczające pojmowanie, gdyż także je trzeba odłożyć na bok. Wszechświata nie można zobaczyć, posłyszeć,niepodobna go ująć w żadnych stałych percepcjach. Pozostaje całkowitą pustką, jeśli nie pojawiają się ekrany na których mogą się zatrzymać projekcje. I masz tu do dyspozycji tylko jedną świadomość, ekran magii: wyobraźnię! To dzięki niej nauczysz się, co to znaczy być istotą ludzką. To ty jesteś twórcą porządku, pięknych kształtów, systemów, organizatorem chaosu.&lt;br /&gt;Na poziomie kwantowym, wszechświat nasz, można uznać za obszar niezdeterminowany, a przewidywalny tylko na sposób statystyczny, w kategoriach odpowiednio dużych liczb. Pomiędzy nim a wszechświatem przewidywalnym, w którym przejście planety przez określony punkt można wyznaczyć z dokładnością do pikosekundy, w grę wdają się jeszcze inne siły. W przejściowym wszechświecie, w którym upływa nasze codzienne życie, siłą dominującą jest to, w co wierzymy. To nasze przeświadczenia decydują o rozwoju codziennych wypadków. Jeśli wierzy w to dostatecznie wielu z nas, pewna rzecz zaczyna istnieć. Struktura naszych wierzeń jest filtrem, który z chaosu odsiewa porządek.&lt;br /&gt;Z powodu swej wiary w jednostkowe konkrety, w ziarniste absoluty, negujecie ruch, nawet ruch rewolucji. Kiedy sprawiacie, że ziarnisty wszechświat trwa w waszej świadomości, stajecie się ślepi na ruch. Gdy rzeczy się zmieniają, znika wasz absolutny wszechświat, nieosiągalny już teraz dla waszych samoograniczających się postrzeżeń. Okaże się, że wszechświat wykroczył poza was.&lt;br /&gt;Systemy dyscyplinujące mają najczęściej ukryty charakter, a ich celem nie jest wyzwolenie, lecz ograniczenie. Nie pytaj "dlaczego". Bądź ostrożny z pytaniami "jak". "Dlaczego prowadzi nieodwołanie do paradoksu. "Jak" więzi cię we wszechświecie przyczyn i skutków. Jedno i drugie wyrzeka się nieskończoności.&lt;br /&gt;Na obiekty naszego doświadczenia zmysłowego wpływać może nasz wybór - świadomy lub nieświadomy. To dowiedziony fakt, który wcale nie wymaga przekonania, że jakieś obecne w nas siły sięgają poza nas i zmieniają porządek wszechświata. Wystarczy wspomnieć o pragmatycznym związku między naszymi wierzeniami a tym, co uważamy za "rzeczywiste". Na wszystkich naszych osądach ciąży brzemię wpływów które nas ukształtowały, a całkowite uwolnienie się od nich nigdy nie będzie możliwe. Nie wystarczy sama świadomość tego faktu i ostrożność. My Bene Gesserit wiemy o tym lepiej niż ktokolwiek, zawsze trzeba zważać na alternatywne interpretacje.&lt;br /&gt;Przetrwanie jednostki, gatunku, otoczenia: oto co jest motywem ludzkich działań. Można śledzić to, jak w trakcie życia zmienia się hierarchia ważności. Co budzi największą troskę w danym momencie? Pogoda? Stan układu trawiennego? O co dana osoba zabiega? O różne postacie głodu którego ciało może doświadczać i które można zaspokajać."&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Słowa Franka Herberta z "Boga Imperatora Diuny"&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-4914840362569570197?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/4914840362569570197/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=4914840362569570197' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/4914840362569570197'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/4914840362569570197'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/05/cztery-pytania-sumienia.html' title='Cztery pytania sumienia'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-7848426818887703007</id><published>2009-05-04T13:19:00.000-07:00</published><updated>2009-05-04T13:30:11.705-07:00</updated><title type='text'>Śmierć Tragedii</title><content type='html'>&lt;style type="text/css"&gt;  &lt;!--   @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }   P.sdfootnote { margin-left: 0.5cm; text-indent: -0.5cm; margin-bottom: 0cm; font-size: 10pt }   P { margin-bottom: 0.21cm }   A.sdfootnoteanc { font-size: 57% }  --&gt;  &lt;/style&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; line-height: 150%;"&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;((opublikuje coś. A co tam. Praca, a raczej szkic artykuliku pisany przy okazji monografu prof. Mazanki "Św. Tomasz z Akwinu a Fryderyk Nietzsche", co dotąd było najlepszym zestawieniem aż do chwili wypowiedzenia przez prodziekana zestawienia "Fryderyk Nietzsche a Faustyna Kowalska" -kto pierwszy napisze? )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;Tragedię zabił Sokrates, dobił ją ostatecznie Wagner -jak twierdzi młody Nietzsche. Ów dialektyczny duch współczesnego teatru oddalił go w miejsce, skąd nie można już sięgnąć tajemnicy bytu. Wyparto z niego muzykę, która stała się elementem dekoracyjnym -a skoro dekoracyjnym -Apollińskim przepojeniem współczesności. Czym jednak -i gdzie -znajduje się szczątek kultury dionizyjskiej w świecie ponowoczesności? Czy śmierć Boga wyniosła na piedestał Dionizosa? Niewczesne to pytania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieszczęściem współczesnej sztuki jest to, że nie wypływa ona ze źródła dionizyjskiego -tak twierdził już Nietzsche podczas pisania „Narodzin Tragedii”, w ponowoczesności nieszczęście to dotknęło nas jeszcze bardziej. Sztuka stała się narzędziem przekazywania idei, omijając szerokim łukiem dionizyjską ekstazę, pozwalająca na dotknięcie grozy bytu. Cierpienie dialektyki nie pozwalające wyjść poza siebie pcha twórców w poszukiwanie coraz to nowych wzorców. Przypomina do zaiste idolatrie, poszukiwanie boga apollińskiego, który ugasi rządze poznanego, aspektu natury który powie -jesteście-tu-a-tu. Sztuka taka bowiem ma krzewić subiektywnie pojętą moralność, idee szlachetności, skłaniać do refleksji. Dobrym przykładem jest dążenie do tworzenia w naszej epoce filmów i dramatów historycznych, bądź sztuk tkwiących w kontekście trudnych zagadnień kulturowo-społecznych. Misja twórcy polega na ukazaniu zawiłości kontekstu, ukazania dramatyzmu i piękna historii ukazując jej powtarzalność, trudność, albo ponadczasowe wartości. Widać to w przypadku „Merlina” reżyserii Ondeja Spišáka, czy aktualnie wchodzących na deski teatrów „Sióstr Przytulanek” M. Modzelewskiego. Wszystko co na czasie, jest pożądane, tu właśnie dotykamy teatru zamordowanego przez Sokratesa. Jest to nieskończenie wielka idolatria w sztuce (nie tylko nurt, ale tendencja) która za misje stawia sobie rozsupłanie trudnych zagadnień, krytykę rzeczywistości -jeśli nie dla samej krytyki, to zapewne dla ulepszenia jej -jesli nie zaś -z pewnością dla sztuki? Cóż jednak ukazuje nieskończona dialektyczna walka na gruncie sztuki? Nie możliwość? Czy przedstawienie autora na podstawie „moje lepsze”? Czy sztukę poddającą krytyce sytuacje polityczną, bądź religijną można uznać sztuką dla sztuki? Nie jest li to jedynie przemówienie, esej, pamflet?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przystępujemy więc do greków Nietzschego, do teatru braku optymizmu wierzącego w dialektyczne supły ale jak mówi Nietzsche -”aby to pojąć, musimy niejako kamień po kamieniu rozebrać ową artystyczną budowlę kultury apollińskiej, dopóki nie ujrzymy podwalin na których ją wzniesiono”1.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak mówi -pierwiastki apolliński i dionizyjski znajdują się w samej naturze, sztuka wypływa gdzieś pierwotnie z natury. Jednak sztuka apollińska jest nabudowana na dionizyjskim fundamencie. Jest to to ów pierwotny szał z jakiego wypłynęła filozofia, z jakiego wypłynęło całe nasze myślenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak Nietzsche zwraca wyraźnie uwagę na to, iż nie jest istotą rzeczy pesymizm Greków, gdyż ten został przełamany. Istotą jest sposób przełamania pesymizmu, wybrnięcie z pułapki jaką jest groza istnienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Aspekt psychologiczny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sokratejsko-arystotelesowski paradygmat utwierdził współczesnych w przekonaniu , iż sztuka jest czymś bardzo oddzielnym od kultury i filozofii -arystotelesowy podział nauk pokutuje brakiem elastyczności w postrzeganiu. Zależności które dla Nietzschego były już istotne w zrozumieniu świata. Kultura jego stała daleko przed państwem i polityką. Przełamywało to heglowskie szaleństwo historycyzmu. To owe wyżej wymienione miały być podporządkowane kulturze -bowiem wypływają z głębokiej podstawy jaką jest pierwotność żywiołu dionizyjskiego. Zasypanie źródła nie powstrzymuje jego wewnętrznego wypływania. Dzieje się tak z powodu dwoistego konceptu filozofii i sztuki. Brzmi wg Nietzschego dionizyjskość w apollińskości, choćbyśmy nie dokońca rozumieli co to w tym przypadku oznacza. Nietzsche upatruje się tego wybrzmiewania w głębokich pokładach kultury takich jak rytuały, zwyczaje, tańce św.Wita, fragmenty mitów. W filozofii znajdujemy do tego analogie we współczesnej książce takiej jak „Coicidentia Opossitorum”2, gdzie mowa o pierwotnym wypływaniu dialektycznego logosu z mythosu i wzajemnego się w nich zawierania. Gdzieś głęboko w filozofii bez względu na tok myśli tkwi pierwotny mythos. Religia która stoi u podstaw rozważania filozoficznego. Oto właśnie to co dobrze widzi Nietzsche -u podstaw leży sprzeczność, głębokie rozdarcie pomiędzy dwoma pierwiastkami bez których myśl ludzka nie jest w stanie istnieć. Rozdarcie owo pchneło naprzód sztukę i filozofię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzie jest jednak podstawa tego rozdarcia? Zwrócić należy uwagę na to iż w przeciwieństwie do historycyzmu Hegla Nietzsche uważał iż zachodzi (lub powinno zachodzić) coś zgoła odwrotnego niż autor „Wykładów z filozofii dziejów” głosił. To naród, społeczeństwo, cała ludzkość pracuje nad osiągnięciem w wyniku „wysiłku” jednostek ponadprzeciętnych. Owe szczytowe jednostki to -artyści, bohaterowie i święci – jak wylicza Nietzsche. U podłoża tego procesu stoi dionizyjska nieświadomość. Państwo Hegla, dialektyka, metafizyka wprowadzona tylnymi drzwiami do życia jako pewne wytłumaczenie ukierunkowania człowieka, skierowanie go na sprawy apollyńskie. Działa więc wtedy ów proces podobnie jak siła niwelacji u Kierkegaarda. Człowiek zatraca swoją indywidualność, za pomocą namysłu, wpada w pewną stagnację, rozmycie swojego „ja”. U Nietzschego „ja” podczas namysłu nierealizuje się w pełni. Spostrzega to Zaratustra obserwujący tańczące dziewczęta i zastanawiający się nad tańcem w „Pieśni Tanecznej”. Nie do tego służy jednak taniec.3&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak Kierkegaard nie sięgnął psychologicznej głębi istoty tego procesu, nie posiadał jasnej koncepcji czym to zindywidualizowane „ja” mialo by być.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wraz z epoką która dała nam rozwój psychoanalizy Nietzsche przyniósł wyjaśnienie procesu zachodzącego zarówno wewnątrz jednostki jak i między całymi społecznościami. Otóż tajemniczy leżący u podstaw bytu żywioł apolliński -który ujawnia się w ekstatycznych doznaniach sztuki helleńskiej jest ciemną rzeką, nieświadomością. Rolą sztuki jest wyciąganie treści podświadomych w pole spostrzeżenia świadomości. Nie oznacza więc powrót do nieświadomości powrotu do zezwierzęcenia, lecz integrację treści świadomych z nieświadomymi. Na tym mogło by polegać „rozwiązanie tragedii” jakiego dokonali Grecy. Zamiast wmieszać się w dialektyczne poszukiwania prawdy, sensu itd. podążyli oni drogą aby przez katharsis, owo „metafizyczne” doznanie zintegrować grozę podświadomego ze świadomością. Oczyszczenie to dawało możliwość stanięcia ponad problemem istnienia, czyniło z nich nadludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Problem ten wskazując głównie na rozważania Kierkegaarda na temat grzechu pierworodnego porusza Lew Szestow.4. Wskazuje on na to co nazywamy tu problemem zatrzymania i namysłu. Hegel ukazywał węża z Edenu jako coś pozytywnego. Wąż ów przyniósł wiedzę -poznanie dobra i zła. Od tego rozpoczął się proces intelektualizacji ludzkości, stąd wychodzą wszelkie źródła wiedzy. Cuda biblijne, wszystko co nadprzyrodzony w Biblii zostaje odrzucone jako bezwartościowe, na piedestał wysuwa się prawdziwa gnoza poznania. Namysł, który oddawał człowiekowi jego panowanie nad sobą oraz naturą. Objawiona prawda jest czymś zbytecznym dla Hegla. Stykamy się więc tu z namysłem. Zatrzymaniem nad rzeczywistością, obserwacją tańczących, zamiast tańca. Jest to coś przed czym w rzeczywistości przestrzega dobre Chrześcijaństwo oraz prorok Nietzschego -Zaratustra. Mimo iż duchowość Chrześcijaństwa opiera się na Synu Bożym, a Zaratustra na negacji wszelkiego Boga – obie myśli stają przeciw fałszywej gnozie Hegla. Zamknięcie się w namyśle w Chrześcijaństwie przypomina mit Edenu -użycie rozumu, namysłu, zamiast wiary. To co Hegel nazywa dobrem dla człowieka i z punktu widzenia rozumu takim powinno być -stało się jednak przyczyną upadku człowieka, co każdy może zaobserwować dookoła. Nietzsche zdaje się mówić -istnieje przepływ pomiędzy dionizyjską nieświadomością a świadomością apollińską. Zatrzymanie się nad apollińską powierzchownością powoduje upadek, zniszczenie w człowieku jego pełnej natury. Namysł pozbawiony czerpania ze sfery pierwotnej podstawy bytu, nieracjonalnej, płynącej, nie poddającej się rozumowi wytwarza chmury iluzji w świadomości człowieka, przysłaniające mu nie tylko spojrzenie na siebie, lecz i na rzeczywistość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Istnieje jeszcze przeczucie, iż współcześnie w ogóle nie istnieje żadna czysta dionizyjska sztuka, to zaś co odczytujemy jest tylko naszą projekcją. Podczas refleksji na temat „Narodzin tragedii” Nietzsche w „Ecce Homo” Nietzsche dokonuje rozrachunku z muzyką Wagnera5 . Wypowiada tam spostrzeżenie na temat psychologicznej projekcji -coś co istniało w nim samym na poziomie dionizyjskim, potrafił projektować na muzykę. Widać więc, że już wtedy dla niego zjawisko projekcji podświadomości było czymś zrozumiałym&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Współcześnie jednak istnieje duża tendencja do zapominania o tej dwoistości i napięciu, wpadając w apollińską sztukę i filozofię która nie chce wiedzieć co istnieje w jej wnętrzu.6 Nie rozumiejąc, że prostota ogromu, szumu pierwotnego bytu jest ucieczką i drogą dla sensu istnienia. Życie, jego pełnia polega na wg tej koncepcji sztuki na napinaniu, przebieganiu pomiędzy tym napięciem -pełnia życia -tak jak zauważa to Nietzsche -w tańcu.7&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dostrzegamy szczątki tego napięcia w twórczości I.Witkiewicza. Mimo stwierdzenia padającego w „Nienasyceniu” iż jakoby „filozofia się już skończyła”, pojawia się tam wiele ważkich problematów. Przeżycie metafizyczne jest u Witkacego równoznaczne ze stanem dionizyjskiego upojenia. „tak sztuka dioninizyjska chce nas przekonać o wiecznej rozkoszy istnienia, jednak rozkoszy tej powinniśmy szukać nie w zjawiskach, lecz poza zjawiskami. Winniśmy poznać, że wszystko co powstaje musi być przygotowane na bolesny upadek, jesteśmy zmuszeni w wejrzeć w grozy jednostkowego istnienia – a jednak nie powinniśmy drętwieć: pociecha metafizyczna wyrywa nas chwilowo z mrowienia zmiennych postaci”8 . Nadużywanie narkotyków, największe perwersje mające prowadzić do metafizycznego uwolnienia z przemykającej tymczasowości -człowiek Witkacego, to człowiek w świecie przerażająco niestałej tymczasowości – struktur politycznych które się rozpadają i cywilizacji której depozyt kulturowy jest na skraju wyczerpania. Paradoksalnie, to czego młody Nietzsche upatrywał w dyscyplinie i ascetyzmie, Witkacy widział w czymś zgoła przeciwnym, dokładniej realizując wizję helleńskiej dionizyjskości widzianej oczyma Nietzschego, jednak podskórna dionizyjskość współgra w ich życiu i dziełach. To owo pragnienie aby „przeżyć życie najpełniej, choćby najstraszniej” towarzyszyło Nietzschemu wyruszającemu na front oraz dokonującemu pozornie niekorzystnych dla niego samego wyborów.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;1F. Nietzsche „Narodziny Tragedii” s.25&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2A. Przybysławski „Coicidentia Oppositorum” Warszawa 2004&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3F. Nietzsche „To rzekł Zaratustra” s. 141&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4L. Szestow „Kierkegaard i filozofia egzystencjalna”, Kronos nr 1(5)/2008&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5„Ecce Homo” tł. Leopold Staff, Kraków 2004 s.43&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6Problem ten porusza Kierkegaard w „Recenzji Literackiej”, Aktualność Kierkegaarda” Kęty 2006 , poruszając tam kwestię napięcia pomiędzy przeciwnościami które staje się niwelacją działania jednostki i w wyniku tego jednostki jako takiej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7F. Nietzsche „Narodziny Tragedii” s.13 wstęp&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8F. Nietzsche „Narodziny Tragedii”s. 75&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bibliografia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fryderyk Nietzsche „Narodziny tragedii” tł. Leopold Staff, Kraków 2003&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jw. „Ecce homo” tł. Leopold Staff, Kraków 2003&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jw. „To rzekł Zaratustra” Warszawa 1999&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rudriger Safranski „Nietzsche -biografia myśli” Warszawa 2003&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fundamenta -Studia z historii filozofii red. Zbigniew Nerczuk i Mikołaj Olszewski „Aktualność Kierkegaarda” Kęty 2006&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Artur Przybysławski „Coicidentia Oppositorum” Warszawa 2004&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;L. Szestow „Kierkegaard i filozofia egzystencjalna”, Kronos nr 1(5)/2008&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;S.I Witkiewicz „Nienasycenie”     &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div id="sdfootnote8"&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-7848426818887703007?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/7848426818887703007/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=7848426818887703007' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/7848426818887703007'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/7848426818887703007'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/05/smierc-tragedii.html' title='Śmierć Tragedii'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-3313637976809425651</id><published>2009-04-14T13:54:00.001-07:00</published><updated>2009-04-14T13:54:55.763-07:00</updated><title type='text'>Samadhi</title><content type='html'>(Z Szeptów nieskończoności Paramhansy Joganandy, 1949)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znikły zasłony światła i cienia,&lt;br /&gt;Uniosły się mgły smutku,&lt;br /&gt;Odpłynęły wszystkie jutrzenki umykających radości,&lt;br /&gt;Odeszły mroczne złudzenia zmysłów.&lt;br /&gt;Miłość, nienawiść, zdrowie, choroba, życie, śmierć –&lt;br /&gt;Znikły te fałszywe ślady na ekranie dwoistości.&lt;br /&gt;Fale śmiechu, ironiczne spojrzenia, wiry melancholii&lt;br /&gt;Utonęły w wielkim morzu błogości.&lt;br /&gt;Sztorm maji uspokoił się&lt;br /&gt;Za dotknięciem magicznej różdżki głębokiej intuicji.&lt;br /&gt;Wszechświat, zapomniany sen, podświadomie się czai,&lt;br /&gt;Gotowy porazić moją świeżo obudzoną boską pamięć.&lt;br /&gt;Żyję bez kosmicznego cienia,&lt;br /&gt;Ale on nie jest pozbawiony mnie;&lt;br /&gt;Jak morze istnieje bez fal,&lt;br /&gt;Ale one nie oddychają bez morza.&lt;br /&gt;Sny, przebudzenia, stany turiya – głębokiego uśpienia,&lt;br /&gt;Teraźniejszość, przeszłość, przyszłość, już nie istnieją dla mnie,&lt;br /&gt;Ale zawsze obecny, wciąż płynący ja, ja wszędzie.&lt;br /&gt;Planety, gwiazdy, pył gwiezdny, ziemia,&lt;br /&gt;Wulkaniczne wybuchy, apokalipsy kataklizmów,&lt;br /&gt;Płonący piec kreacji,&lt;br /&gt;Lodowce milczących promieni X, płonące powodzie elektronów,&lt;br /&gt;Myśli wszystkich ludzi, którzy byli, którzy są lub będą,&lt;br /&gt;Każde źdźbło trawy, ja, ludzkość,&lt;br /&gt;Każda cząsteczka pyłu wszechświata,&lt;br /&gt;Złość, chciwość, dobro, zło, ocalenie, żądza,&lt;br /&gt;Pochłonąłem, przemieniłem wszystko&lt;br /&gt;W wielki ocean mojej krwi, mojej własnej jedynej Postaci!&lt;br /&gt;Płonąca radość, osiągnięta w medytacji&lt;br /&gt;Oślepiająca moje oczy pełne łez,&lt;br /&gt;Płonące nieśmiertelne płomienie błogości,&lt;br /&gt;Pochłonęły moje łzy, moje ciało, mnie.&lt;br /&gt;Jesteś mną, ja jestem Tobą,&lt;br /&gt;Poznający, Poznawany i to, co Poznawane, jako Jedno!&lt;br /&gt;Cicha, niezmącona radość, wiecznie żywa, odnawiający się spokój!&lt;br /&gt;Przyjemność poza wszelkim wyobrażeniem i oczekiwaniem, błogość samadhi!&lt;br /&gt;Nie jest to mentalny chloroform&lt;br /&gt;Lub nieświadomy stan bez powrotu.&lt;br /&gt;Samadhi poszerza ramy mojej świadomości&lt;br /&gt;Do najdalszych granic nieskończoności,&lt;br /&gt;Gdzie Ja, Kosmiczne Morze,&lt;br /&gt;Oglądam małe ego pływające we mnie.&lt;br /&gt;Ani wróbel, ani ziarnko piasku nie umknie mojemu spojrzeniu.&lt;br /&gt;Cała przestrzeń jak góra lodowa żegluje po morzu mojego umysłu.&lt;br /&gt;Wielki Zbiornik Ja, dla wszelkich rzeczy.&lt;br /&gt;Dzięki głębszej, dłuższej, pełnej pragnienia, danej przez guru medytacji&lt;br /&gt;Przychodzi gwiezdne samadhi.&lt;br /&gt;Słychać mruczenie ruchliwych atomów,&lt;br /&gt;Ciemna ziemia, góry, doliny, O! stopiona ciecz!&lt;br /&gt;Płynące morza zmieniają się w opary mgławic!&lt;br /&gt;Om rozwiewa mgławice, unosząc przecudownie ich zasłony,&lt;br /&gt;Oceany stoją otworem, świecące elektrony,&lt;br /&gt;Aż w końcu dźwięk kosmicznego bębna;&lt;br /&gt;Prymitywne światła przechodzą w wieczyste promienie&lt;br /&gt;Wszechprzenikającej błogości.&lt;br /&gt;Z radości przybywam, dla radości żyję, w świętej radości tonę.&lt;br /&gt;Jako ocean umysłu piję wszystkie fale stworzenia.&lt;br /&gt;Cztery zasłony: stałości, cieczy, gazu, światła,&lt;br /&gt;Unoszą się.&lt;br /&gt;Ja, we wszystkim, wchodzę w Moje Większe Ja.&lt;br /&gt;Znikają na zawsze kapryśne, drżące cienie śmiertelnej pamięci.&lt;br /&gt;Nieskazitelne w moim mentalnym niebie, poniżej, przed i wysoko ponad.&lt;br /&gt;Nieskończoność i Ja, złączone w jednym promieniu.&lt;br /&gt;Malutki bąbelek śmiechu,&lt;br /&gt;Stałem się Morzem Wesołości, które samo siebie weseli.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-3313637976809425651?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/3313637976809425651/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=3313637976809425651' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/3313637976809425651'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/3313637976809425651'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/04/samadhi.html' title='Samadhi'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-6271488050626071328</id><published>2009-04-08T12:54:00.000-07:00</published><updated>2009-04-08T13:28:48.430-07:00</updated><title type='text'>seder</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: right;" class="pubsubtitle"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Powiedzieli więc: «Co znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co mówi». "&lt;/span&gt;    &lt;br /&gt;                                 &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;                                                          J 16.18&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;" class="pubcontent"&gt;tam dokąd idziesz&lt;br /&gt;ja pójść nie mogę&lt;br /&gt;jest jeszcze głębia nie-poznania&lt;br /&gt;nikniesz mi z oczu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;spoczywając na Twej piersi&lt;br /&gt;szepczesz słowa ukryte&lt;br /&gt;jest jeszcze semantyczny niepokój&lt;br /&gt;Tajemna Wieczerza&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-6271488050626071328?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/6271488050626071328/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=6271488050626071328' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/6271488050626071328'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/6271488050626071328'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/04/seder.html' title='seder'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-2216491853263776246</id><published>2009-02-24T02:56:00.001-08:00</published><updated>2009-02-24T03:07:23.745-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Helium Vola'/><title type='text'>Helium Vola</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SaPU5DmXLsI/AAAAAAAAACw/j_iC8HeqqaE/s1600-h/helium+vola+in+lichter+farbe.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 200px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SaPU5DmXLsI/AAAAAAAAACw/j_iC8HeqqaE/s200/helium+vola+in+lichter+farbe.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306318862656417474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Spodobało mi się dziś napisać o Dionizyjskiej Muzyce.&lt;br /&gt;A mianowicie o projekcie Ernsta Horna znanym jako "Helium Vola". Coś przyciągające uwagę wolnej duszy jest w tym -jak to nazywają -electro-medieva. Wytworzone przez maszynę dźwięki mieszają się tam z motywami średniowiecznymi, mieszają się języki, dźwięki. W tej pozornej dysharmonii czuć harmonię sfer, coś trzeciego co mimo posmaku "dicha" jest rześkie bardziej niżeli czysta medievalowa muzyka. Respekt budzi przedewszystkim poziom i wyrafinowanie motywów i dźwięków, nie znajdziemy tam topornych powtórzeń czy prostych motywów. Są to bardzo doniosłe melodie, podnoszące świadomość do jakiegoś środkowego "ponad" pozwalające spojrzeć z góry na rzeczywistość -na co pozwalają między innymi takie utwory jak "dies irae" w ichniejszej aranżacji. Dla lubiących głębsze motywy wartościowe będą same teksty, które tak jak w przypadku "Dies Irae", czy "Omnis Mundi Creatura" są bardzo popularnymi tekstami ogólno europejskiego dziedzictwa, o tyle krzepiące są motywy czysto germańskie. M.in. przywołanie "Du bist min" -jednego z najstarszych pisanych tekstów niemieckich, w sposób dotykający, kiedy nagle na pozór nie wokalny tekst ożywa i potrafi setki lat później zagrać w duszach współczesnych. To samo można by powiedzieć o "Selig". Jest w tym coś Wagnerowskiego, ba, nawet więcej niż Wagnerowskiego -Wagner bowiem zabił tragedie! -Jest tu coś Dionizyskiego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-2216491853263776246?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/2216491853263776246/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=2216491853263776246' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/2216491853263776246'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/2216491853263776246'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/02/helium-vola.html' title='Helium Vola'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SaPU5DmXLsI/AAAAAAAAACw/j_iC8HeqqaE/s72-c/helium+vola+in+lichter+farbe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-9217847642059301558</id><published>2009-02-23T05:53:00.000-08:00</published><updated>2009-02-23T06:15:33.298-08:00</updated><title type='text'>"Bądź mężczyzną. Nie podążaj za mną..."</title><content type='html'>"...tylko za sobą" -padają słowa Nietzschego skierowane do Breuera w filmie "When Nietzsche Wept". Warto napisać o tym zjawisku, szczególnie nieznanym polskiemu widzowi.&lt;br /&gt;Historia filmowa oparta na powieści Irvinga D. Yaloma, znanego psychoanalityka opowiada o fikcyjnym spotkaniu Fryderyka Nietzschego z dr Breuerem i młodym Zygmuntem Freudem. Najważniejsza kobieta w zyciu Nietzschego, Lou-Salome kieruje go do owych twórców psychoanalizy. Nietzsche okazuje się jednak zbyt inteligentny i przekorny aby poddać się bezkrytycznie nowej terapi leczenia "przez rozmowę". Układ jaki proponuje dr Breuer zakładać miał iż Nietzsche pomoże mu się wyleczyć z chorego przywiązania uczuciowego do niejakiej Anny O. następnie zaś zamienią się rolami. Nietzsche jednak okazuje się genialniejszym psychologiem od Breuera, role zaczynają się odwracać, co skutkuje pełną zwrotów akcji grą.&lt;br /&gt;Film przedstawia postać Nietzschego z punktu widzenia psychologii w jego filozofii. Autoterapeutyczna rola myśli, która prowadzi w górę i w dół, ale koniec końców pozwala stanąć ponad przerażającym Ogromem rzeczywistości. Istotny tu jest wątek wpływu myśli nietzscheańskiej na losy psychoanalizy. Akcja toczy się jednak dwutorowo. Jest to historia przyjaźni. Trudno powiedzieć czy historia jest bardziej o Nietzschem, czy o Breuerze. Zobrazowanie jednak jak filozofia jest istotna dla życia jednostek jest czymś niesamowicie krzepiącym, ożywiającym dla ludzi ponowoczesności.&lt;br /&gt;Rzecz napewno warta polecenia. Mogą budzić duże zastrzeżenie wątki autobiograficzne, gdyż zarówno czas jak i miejsce jest nasycone pewną dozą zmyślenia, lecz liczne odniesienia, skomplikowania treści, fragmenty życia, postacie, sentencje niosą ze sobą wiele wartości nietzscheańskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=22L7vhqZalM"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=22L7vhqZalM&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-9217847642059301558?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/9217847642059301558/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=9217847642059301558' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/9217847642059301558'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/9217847642059301558'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/02/badz-mezczyzna-nie-podazaj-za-mna.html' title='&quot;Bądź mężczyzną. Nie podążaj za mną...&quot;'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-4461785258907749284</id><published>2009-01-29T12:20:00.000-08:00</published><updated>2009-01-29T12:31:18.411-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sesja bergman'/><title type='text'>"Siódma Pieczęć" -czyli rozmyślania nad Sesją.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SYIR0YFrFSI/AAAAAAAAACo/ArrbBZZAjEs/s1600-h/Picture0014.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SYIR0YFrFSI/AAAAAAAAACo/ArrbBZZAjEs/s200/Picture0014.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5296815703258240290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak podczas każdej sesji bardzo pilnie się uczę, uzupełniając moje braki w wykształceniu filozoficznym. Dziś na przykład pierwszy raz oglądałem "Siódmą Pieczęć". Tak właśnie.&lt;br /&gt;Żadna chyba opinia jaką słyszałem na ten temat wcześniej nie dotyka bliżej tego jakie przeczucie miałem wychodząc z kina. Uderzenia w jakiś temat tabu, zetknięcia się z Ogromem i szumem bycia które chcemy za wszelką cenę wyprzeć ze swojej świadomości. Tam gdzie stoi się chwilowo w wyższym punkcie tak jak Antoniusowi doskwiera "nieukierunkowanie". To owo milczenie Diabła i Boga. Jest tylko Śmierć, która... jest nieświadoma.&lt;br /&gt;Gdybym miał kilkoma słowami określić tę treść -o tym, czego nie mówimy, co staramy się wyprzeć. O tym czego nie wypada mówić, a mówić trzeba. Oraz o tym, czego nie trzeba mówić, bo to nie ma znaczenia. Pozostaje rozpiętość między kuglarzami, a misterium... Szachy... I morze. "Nigdy nie było tak otwartego morza..."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-4461785258907749284?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/4461785258907749284/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=4461785258907749284' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/4461785258907749284'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/4461785258907749284'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/01/siodma-pieczec-czyli-rozmyslania-nad.html' title='&quot;Siódma Pieczęć&quot; -czyli rozmyślania nad Sesją.'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SYIR0YFrFSI/AAAAAAAAACo/ArrbBZZAjEs/s72-c/Picture0014.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-562182575626035554</id><published>2009-01-27T15:19:00.000-08:00</published><updated>2009-01-27T15:35:00.393-08:00</updated><title type='text'>Nawiedzenie Nocne</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SX-ZnIVL5vI/AAAAAAAAACg/tEjm3Nv0tT8/s1600-h/180px-Monad.svg.png"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 180px; height: 180px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SX-ZnIVL5vI/AAAAAAAAACg/tEjm3Nv0tT8/s200/180px-Monad.svg.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5296120584341284594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kolejne podniesienie. Stan prawdziwego szczęścia wiążę się ze stanem dziwnej pustki. Jest wtedy życie tańcem, przechodzeniem od rzeczy do rzeczy nie rozróżniając klęsk od sukcesów. Ekstatycznym pojmowaniem i syceniem się przepływem jako takim. Uśmiech zrozumienia dla otoczenia i siebie. Nieprzywiązywanie się daje rozkosz ale i nic nie daje. Życie przemienia się w grę, poważną śmiertelną zabawę, boską ekstatyczną komedię. (Vide: "Carmina Burana") Chcenie jest nie chceniem. Gdy będziemy umieli patrzeć na świat, tak jak się patrzy na książkę, będziemy mogli osiągnąć zrozumienie tej gry.&lt;br /&gt;Patrzę więc na siebie i czuję wewnątrz tej powłoki rozumienia potężną monadę. Wiem, że nie tylko i tak, ale i ja i ty nie jesteśmy innością.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-562182575626035554?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/562182575626035554/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=562182575626035554' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/562182575626035554'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/562182575626035554'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/01/nawiedzenie-nocne.html' title='Nawiedzenie Nocne'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SX-ZnIVL5vI/AAAAAAAAACg/tEjm3Nv0tT8/s72-c/180px-Monad.svg.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-7752971539207098893</id><published>2009-01-05T04:59:00.000-08:00</published><updated>2009-01-05T05:35:31.159-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='serbska literatura'/><title type='text'>Porozmawiajmy o serbskiej literaturze...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"...I nie ma kwiatów które pachną na jawie a kwitną w snach, nie ma grzebienia który by mógł uczesać ciebie i mnie. Naspałam się już w lustrach sypialnianych i nakąpałam w lustrach łazienkowych. Teraz chcę wyjść, w życie.&lt;/span&gt;.."&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;-Milorad Pavić "Siedem Grzechów Głównych"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie było nikogo kto zrobiłby coś większego od czasów Borgesa. Tak to jest, że Ameryka łacińska już śniła podczas gdy Europa układała się do swojego najdłuższego snu -śmierci. W tym krótkim przed agonalnym śnie, na przecięciu wschodu i zachodu w Belgradzie przychodzi na świat człowiek który potrafi sterować ruchami ryb w cudzych snach...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeba na początek ostrzec ewentualnego czytelnika, iż lektura dzieł Pavića nie jest dla tych którzy zwykli traktować książkę jako coś co jest oddzielone od biegu ich własnego życia. Spotkanie choćby ze "Słownikiem Chazarskim" jest dialogiem, bo o ile czytelnikowi wydaje się, że czyta książkę, o tyle książka jest pewna, że czyta jego. Możliwe, że podczas lektury "Gry w Klasy" czytelnik mógł spotkać się z podobną budową, tzn. pewną hipertekstowością, możliwością przeczytania książki z różnych stron perspektyw oraz w różnej kolejności. "Słownik(...)" przerasta wszystko co byłby w stanie stworzyć Cortazare pod tym względem. Słownik dotyczący kwestii chazarów, którzy ongiś przyjeli jedną z trzech wielkich religii jest podzielony na trzy księgi z których każda przedstawia perspektywę jednego z komentatorów. Czytelnik wcięgnięty w grę, skacząc po hasłach, samemu poszukując tego co może go zainteresować zaczyna mieć przeświadczenie o tym, że książka mówi do niego w sposób zupełnie jednostkowy i indywidualny. To demoniczne wrażenie. Z godziny na godzinę Słownik staje się coraz większą zagadką, a spostrzeganie jego niesamowicie złożonej konstrukcji, tajemnic i aluzji jest przygodą intelektualną o jakiej niejeden by mógł marzyć. Co dziwniejsze, Słownik posiada dwa wydania. Wersję męską i wersję żeńską. Różnią się one jednym akapitem, ale jest to różnica zasadnicza.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SWIMTjziidI/AAAAAAAAACU/TtbKM9bFXEo/s1600-h/2268575335_9b0459ddc6.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 130px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SWIMTjziidI/AAAAAAAAACU/TtbKM9bFXEo/s200/2268575335_9b0459ddc6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287802442654845394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(może to dziwne, ale on wygląda)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostałe książki Pavića w jakiś dziwny sposób wchodzą ze sobą w dialog -mowa tu o "Drugim Ciele" (uważny obserwator będzie kartkował Słownik, kiedy spostrzeże ile aluzji rozwiązuje kolejna lektura). "Siedem Grzechów Głównych" jest dziwnym spoiwem pomiędzy poprzednimi dwiema książkami.&lt;br /&gt;Ciekawostką etnograficzną są oczywiście realne miejsca i kontekst w jakich dzieje się większość akcji, przeważnie środkowa Europa z naciskiem na wschód -coś co Polacy, ludzie zachodu nie dostrzegają już dziś zbyt dobrze. Brzmi więc dosyć egzotycznie, z drugiej strony jest bardzo bliskie. Dodać należy, iż wg. Pavića, pierwsze wydanie Słownika powstało właśnie w Polsce.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-7752971539207098893?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/7752971539207098893/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=7752971539207098893' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/7752971539207098893'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/7752971539207098893'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2009/01/porozmawiajmy-o-serbskiej-literaturze.html' title='Porozmawiajmy o serbskiej literaturze...'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SWIMTjziidI/AAAAAAAAACU/TtbKM9bFXEo/s72-c/2268575335_9b0459ddc6.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-1155877111581779170</id><published>2008-12-15T03:42:00.000-08:00</published><updated>2008-12-15T04:08:21.060-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nagel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filozofia'/><title type='text'>Sen i Istnienie /czytajac "Widok Znikąd"</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: Bookman Old style; font-size: 15pt; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: Bookman Old Style; font-size: 13pt; font-weight: bold;"&gt;Wiedza&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Bookman Old Style; font-size: 11pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Byłem przed chwilą w bezkresie!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Blask się potykał z mym ciałem...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; To ja tak złocę się w lesie...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Wiedziałem o czymś, wiedziałem!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Lecz motyl mignął szkarłatnie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Pomiędzy mną a modrzewiem...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Sny moje, sny przedostatnie!...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Już znikły! Znowu nic nie wiem...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Pobiegnę w chabry nieznane,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; W kąkolu całą dal zmieszczę!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; I umrę i zmartwychwstanę -&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; I będę wiedział raz jeszcze!...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(Leśmian "Wiedza")&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Bookman Old style; font-size: 15pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Bookman Old Style; font-size: 11pt; font-weight: normal;"&gt;Jaka jest natura snu? Czegoś, co nie istnieje obiektywnie, a dopiero w najgłębszej warstwie subiektywnego doświadczenia. Jako świat wytworzony ze złożeń, z rzeczy widzianych oraz z apriorycznych syntez.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jesteśmy w stanie żyć rzeczywistością obiektywną. Jest to dla nas coś niedostępnego bezpośrednio (owo kantowskie "x" które ma być Rzeczywistością i my, których wszystkie doznania są syntetyczne, analityczne).&lt;br /&gt; Czym jednak jest autonomia, taka o jakiej wspomina Nagel? Czym jest obserwator który postrzega hipotetyczne zewnętrzne spojrzenie na samego siebie? "Ciemną Plamką"? Do wyboru pozostają dwie prawdy na temat istnienia. -Z perspektywy spojrzenia zewnętrznego pojęcie autonomii jest pewną złudą. Jaźń nie powinna istnieć. Jest ona bowiem częścią natury, nie powinna posiadać samej siebie. Ona się tylko wydaje. Czy się wydaje? Czy istnienie podmiotowe nie jest dzianiem się "patrzenia samego na siebie" poprzez filozoficzne granice bycia-w-świecie? Jesteśmy istniejącą częścią świata która spojrzała w siebie przez pryzmat obiektywnych granic?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardziej prawdziwa jest więc Jaźń oraz otaczające ją wyobrażenia, niż "x". Ponieważ sposób recepcji "x" może być różny, wieloaspektowy, może nawet nieskończony. Zawsze posiadać będzie możliwości dalszego wglądu oraz niemożliwość pełnego -ba- nawet koniecznego poznania. Jaźń spoglądająca w siebie przez pryzmat bycia-w-świecie oraz to co wokół niej się nagromadziło w skutek świata "x" jest konkretna. Rzeczy w niej są tym czym są. Ograniczone i konkretne. Jednostronne w momencie swojego jawienia w chwil percepcji. Istnienie Ja-w-świecie jest jak sen. Śnie na podstawie jakiejś rzeczywistości która jest wieloaspektowa i nieskończona. Ja to jednak ograniczam do ukazujących się konkretów, granic rozumienia. I to co się jawi jest dokładnie w granicach rozumienia i niczym więcej moje Ja, Jaźń tożsamość i autonomia snu jest odnalezieniem i stworzeniem siebie na nowo, niezależnie od wielu z "x" którymi jesteśmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autonomia jest wielkim snem subiektywnej Jaźni.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Bookman Old style; font-size: 15pt; font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-family: Bookman Old Style; font-size: 11pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-1155877111581779170?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/1155877111581779170/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=1155877111581779170' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/1155877111581779170'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/1155877111581779170'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2008/12/sen-i-istnienie-czytajac-widok-znikd.html' title='Sen i Istnienie /czytajac &quot;Widok Znikąd&quot;'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-954499487182231781</id><published>2008-12-07T01:59:00.000-08:00</published><updated>2008-12-07T02:36:44.231-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mesjanizm'/><title type='text'>Matka Boża a Kabała /Mesjańskie Perspektywy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/STujzcDO1oI/AAAAAAAAACM/uQRD0QLHpSE/s1600-h/pu.i.wp.pl.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 200px; height: 194px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/STujzcDO1oI/AAAAAAAAACM/uQRD0QLHpSE/s200/pu.i.wp.pl.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5276991492493072002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kto by jednak sądził, że dogmaty Kościoła pochodzą z niejasnych, nagle wyprowadzonych powodów niech zajrzy w głąb mistyki judaizmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coś się stało, u zarania dziejów, Adam odwraca się od Boga, tamując Światło, powodując pęknięcie sefir. Upada w dół do postaw drzewa, aż do świata działania, nie dostrzegając przez skorupy materii tego co wyżej.&lt;br /&gt;Drogą mistyka jest tikkun, naprawa świata. Odbudowanie w sobie przepływu Światła pomiędzy Stwórcą a człowiekiem -odbudowanie w sobie mistycznego ciała Adama Kadmona.&lt;br /&gt;Maryja podążając drogą Tory i jej najgłębszych rozumień odbudowała w sobie drogę pomiędzy Ejn-Sof a Malchut. Dlatego powiada się "Przyjdź Królestwo Twoje". Odtwarzając w sobie Adama Kadmona, stała się tak podatna na przelewanie się Światła iż osiągneła pełnie człowieczeństwa, stała się najpotężniejszą z ludzi. Jednak gdy proces naprawy indywiduum dokonał się absolutnie mogły zostać otwarte wrota do naprawy ludzkości. Otworzyła się możliwość wlania tego co indywidualne do świata innych rozumień. Tak więc gdy sefiry duchowego ciała Maryi były wystarczająco mocne aby nie pęknąć tak jak stało się to w ciele Pierwszego Adama Ejn-Sof zaczął zstępować w Ciało Nowego Adama. Tak niewyrażalne zostało wyrażone. Tak Bóg mógł wrócić do Adama.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że i dogmat o Niepokalanym Poczęciu Matki Bożej jest uzasadniony z tego powodu, iż Jej dziedzictwo duchowe było dziedzictwem Izraela, efektem tysiącleci dialogu z Bogiem. Kto wie czy Anna już nie otworzyła tego przepływu Światła. Możliwe, że pokolenia od Abrahama pracowały na tę doskonałość dokonując dzieła tikkun haOlam.&lt;br /&gt;Można się dziwić czasami, że oddaje się boską cześć Matce Bożej, jednak czyż człowiek napełniony Bogiem nie jest z nim w pewnym sensie tożsamy? Nie jest co prawda Nim, ale nie jest niczym oprócz niego. Staje się do niego podobny. Podobny do czego? -sam Bóg daje nam przykład -Ejn Sof, czyli "Coś bez czegoś" -bez czego? Bóg jest nicością, bo nie jest napełniony człowiekiem -Kocha więc go całym sercem, całą swoja myśla i ze wszystkich sił. Człowiek? Jest taką samą nicością, tylko, że przez swoje pęknięcie nie widzi "bez czego". Dopiero gdy napełni się Bogiem -jest. "Teraz nie ja żyje, lecz żyje we mnie Chrystus"&lt;br /&gt;W objawieniach Katarzyny ze Sienny ponoć padają słowa "Ja jestem ten który Jest. Ty jesteś ta której nie ma".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-954499487182231781?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/954499487182231781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=954499487182231781' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/954499487182231781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/954499487182231781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2008/12/matka-boa-kabaa-mesjaskie-perspektywy.html' title='Matka Boża a Kabała /Mesjańskie Perspektywy'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/STujzcDO1oI/AAAAAAAAACM/uQRD0QLHpSE/s72-c/pu.i.wp.pl.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-6728103982515464760</id><published>2008-09-23T05:34:00.000-07:00</published><updated>2008-09-23T06:11:58.452-07:00</updated><title type='text'>Nietota -Księga Tajemna Tatr</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SNjonueTDYI/AAAAAAAAACE/ccfHfU1inxA/s1600-h/bibl1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SNjonueTDYI/AAAAAAAAACE/ccfHfU1inxA/s320/bibl1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5249201134887964034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SNjipSSehlI/AAAAAAAAAB8/hv9eioKpffI/s1600-h/800px-Tatra_Mountains_-_Morskie_Oko_and_Czarny_Staw_from_Szpiglasowa_Prze%C5%82%C4%99cz.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SNjipSSehlI/AAAAAAAAAB8/hv9eioKpffI/s320/800px-Tatra_Mountains_-_Morskie_Oko_and_Czarny_Staw_from_Szpiglasowa_Prze%C5%82%C4%99cz.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5249194564612163154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Zachodzi słońce z mego ogrodu,&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;przyjęłam w morzu modrym chrzest,&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;wiosennego pełen chłodu...&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Usłyszałam, że Duch idzie - i już jest!"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;-Tadeusz Miciński "Nietota" s.50&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Istnieją dwa rodzaje klasyki w literaturze -klasyka znana i powszechnie czytana oraz klasyka nieznana i zapomniana. Z twórców którzy sięgali nieraz myślą poza granice powszechne akceptowalności wybierano głównie to co społeczeństwo było w pojąć. Jakby wg. Chrystusowego-&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia,ale teraz znieść nie możecie(...)" (j16)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Tak to było w przypadku "Szewców" lub nieszczęsnego "Dusiołka" gdzie spośród poważnych zagadnień poezji egzystencjalnej do młodzieży wyszło się jedynie z folklorystycznym przesłaniem podszytym młodopolską chłopomanią.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jakim-że zaskoczeniem jest ujrzenie w podręcznikach "Templariusza" T. Micińskiego zestawionego zusammen wespół z karykaturą pędzla Malczewskiego, przedstawiającą go jako szalonego maga. Stało się tam za sprawą umysłu Polaków który zarwał się pod ciężarem myśli autora, gdyż jest w nic coś czego unieść niepodobna.&lt;br /&gt;Tym zaś którzy patrzą dalej i głębiej poleca się zrobić rzecz następującą:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udać się w Tatry. Wędrować przez dni trzy a następnie zejść do miasta i odnaleźć w księgarniach "Nietotę". Czytać powoli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy tu magów, opowieść o okultystycznym wtajemniczeniu ale i o odradzającej się Polsce. Dziwne, obmywane przez fale Morza Czarnego przedhistoryczne Tatry, proroków, szaleńców szlachtę, a nawet samego Szatana. Pod maskami postaci ukrywają się takie osobistości jak np.Witkacy. Podważanie oraz afirmacja boskości Chrystusa, obalanie i utwierdzanie dogmatów, starcie Wschodu z Zachodem. Indie i Polska. Pradaindoeuropejskie korzenie korzenie tajemniczych Ariów. (co w jakiś sposób rzuca światło na rekonstrukcję Adolfa Hitlera) Nagle zdać sobie można jasno sprawę, że nie tylko Niemcy ogarnięte były nagłym zachwytem nad azjatycko-indyjskimi korzeniami Europejczyków, lecz, że było to powszechne odczucie. Po II-wojnie symbolika ta kojarzy się bardzo jednoznacznie i z lekkim zdziwieniem spogląda sie na pojawiający się motyw swastyki. Lecz dla tego kto wędrował po Tatrach i przyglądał się okolicom Murowańca będzie łączył zawsze swastykę z Tatrami (przedwojenny symbol podhala).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doznania ciężkie, burzliwe. Wizje narkotyczne, surealistyczne ale jak powiada narrator w pierszych słowach "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kraina nie baśni, lecz najgłębszej istotności, rozpościera się przed nami&lt;/span&gt;"&lt;br /&gt;Jest to książka mistyczna. Szyta ze znaków i symboli niejednoznaczna, prowokująca... Pozwalająca poczuć coś z Młodej Polski co zostało przez kulturę do dziś chyba bezpowrotnie zatarte.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-6728103982515464760?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/6728103982515464760/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=6728103982515464760' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/6728103982515464760'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/6728103982515464760'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2008/09/nietota-ksiga-tajemna-tatr.html' title='Nietota -Księga Tajemna Tatr'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SNjonueTDYI/AAAAAAAAACE/ccfHfU1inxA/s72-c/bibl1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-1151414823214759569</id><published>2008-07-31T03:08:00.000-07:00</published><updated>2008-07-31T03:37:39.298-07:00</updated><title type='text'>'44</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_j5poei1nK-0/SJGUXXoVNvI/AAAAAAAAABc/wPndnvCOESw/s1600-h/Obraz+525.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_j5poei1nK-0/SJGUXXoVNvI/AAAAAAAAABc/wPndnvCOESw/s320/Obraz+525.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5229123771554936562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt; text-align: left;font-family:arial;" align="center"&gt;&lt;b&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a name="Prolog"&gt;Prolog&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt; text-align: left;font-family:arial;" align="center"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a name="Prolog"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;a name="Prolog"&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a name="Prolog"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;a name="Prolog"&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a name="Prolog"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt; font-style: italic;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt; font-style: italic;font-family:arial;" align="left"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;On&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;Komu ja gram ?  Zamkniętym oknom &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;klamkom  błyszczącym arogancko &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;fagotom deszczu -  smutnym rynnom&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;szczurom co pośród  śmieci tańczą&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;Ostatni werbel  biły bomby &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;był prosty pogrzeb  na podwórzu&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;dwie deski w krzyż  i hełm dziurawy &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;w niebie pożarów  wielka róża&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt; font-style: italic;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;Chór&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_j5poei1nK-0/SJGUkI4icdI/AAAAAAAAABk/0IoutY4H_K4/s1600-h/Obraz+657.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_j5poei1nK-0/SJGUkI4icdI/AAAAAAAAABk/0IoutY4H_K4/s320/Obraz+657.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5229123990934680018" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt; font-style: italic;font-family:arial;" align="left"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;Na rożnie się  obraca cielę.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;W piecu dojrzewa  chleb brunatny.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;Pożary gasną.  Tylko ogień ułaskawiony wiecznie trwa.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt; font-style: italic;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;On&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt; font-style: italic;font-family:arial;" align="left"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;I zgrzebny napis  na tych deskach &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;imiona krótkie  niby salwa&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;"Gryf" "Wilk" i  "Pocisk" kto pamięta &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;spłowiała w  deszczu ruda barwa &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;Praliśmy potem  długie lata &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;bandaże. Teraz  nikt nie płacze &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;chrzęszczą w  pudełku po zapałkach &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;guziki z  żołnierskiego płaszcza &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt; font-style: italic;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;Chór&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt; font-style: italic;font-family:arial;" align="left"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wyrzuć pamiątki.  Spal wspomnienia i w nowy życia strumień wstąp.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jest tylko ziemia.  Jedna ziemia i pory roku nad nią są. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wojny owadów -  wojny ludzi i krótka śmierć nad miodu kwiatem.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;Dojrzewa zboże.  Kwitną dęby. W ocean schodzą rzeki z gór. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;On&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_j5poei1nK-0/SJGVR9jLlHI/AAAAAAAAAB0/0Bg67mQr2OU/s1600-h/Obraz+135.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_j5poei1nK-0/SJGVR9jLlHI/AAAAAAAAAB0/0Bg67mQr2OU/s320/Obraz+135.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5229124778166293618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;Płynę pod prąd a  oni ze mną &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;nieubłaganie  patrzą w oczy &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;uparcie szepczą  słowa stare&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;jemy nasz gorzki  chleb rozpaczy&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;Muszę ich zawieźć  w suche miejsce &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText" face="arial" style="margin: 0pt;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;i kopczyk z piasku  zrobić duży &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoPlainText" style="margin: 0pt; font-family: arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;zanim im wiosna  sypnie kwiaty &lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;i mocny zielny sen odurzy&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;To miasto -&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt; font-style: italic;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style=""&gt;Chór&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt; font-style: italic; font-weight: bold;font-family:arial;" align="left"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt; font-weight: bold; text-align: left;font-family:arial;"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style=""&gt;Nie ma tego miasta       &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt; font-weight: bold;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style=""&gt;Zaszło pod ziemię&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_j5poei1nK-0/SJGU4k8SS0I/AAAAAAAAABs/e5AvBBOOuIY/s1600-h/Obraz+760.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_j5poei1nK-0/SJGU4k8SS0I/AAAAAAAAABs/e5AvBBOOuIY/s320/Obraz+760.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5229124342063975234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt; font-style: italic;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style=""&gt;On&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt; font-style: italic;font-family:arial;" align="left"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style=""&gt;Świeci jeszcze&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt; font-style: italic;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style=""&gt;Chór&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt; font-style: italic;font-family:arial;" align="left"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style=""&gt;Jak próchno w lesie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt; font-style: italic;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style=""&gt;On&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt; font-style: italic;font-family:arial;" align="left"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style=""&gt;Puste miejsce&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style=""&gt;lecz wciąż ponad nim  drży powietrze &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style=""&gt;po tamtych głosach&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style=""&gt;*&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt;font-family:arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style=""&gt;Rów w którym płynie  mętna rzeka&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal" face="arial" style="margin: 0pt;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style=""&gt;nazywam Wisłą. Ciężko  wyznać:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal" face="arial" style="margin: 0pt;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style=""&gt;na taką miłość nas  skazali &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal" style="margin: 0pt; font-family: arial;" align="left"&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;span style=""&gt;taką przebodli nas  ojczyzną&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="margin: 0pt; font-family: arial;" align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="margin: 0pt; text-align: center; font-weight: bold; font-family: arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt; text-align: center; font-weight: bold;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt; text-align: center;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style=""&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zbigniew Herbert&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="margin: 0pt; text-align: center;font-family:arial;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" face="arial" style="margin: 0pt; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style=""&gt;(zdjęcia z tegorocznej inscenizacji zdobywania Cytadeli na Żoliborzu)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-1151414823214759569?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/1151414823214759569/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=1151414823214759569' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/1151414823214759569'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/1151414823214759569'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2008/07/44.html' title='&apos;44'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp1.blogger.com/_j5poei1nK-0/SJGUXXoVNvI/AAAAAAAAABc/wPndnvCOESw/s72-c/Obraz+525.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-3824163426053692341</id><published>2008-07-15T03:18:00.000-07:00</published><updated>2008-07-15T03:25:01.938-07:00</updated><title type='text'>"Jak na górze, tak i na dole..."</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/4TnV-Kj_32Y&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/4TnV-Kj_32Y&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że nie jesteśmy, ale "dziejemy się". Toteż wbrew orientowi chwycę za miecz okcydentu -włączenia się w harmonię stworzeń jako twórca, tryb mechanizmu a jednocześnie samo stanowiąca wolność.&lt;br /&gt;Wszystko bowiem jest i nie jest zarazem. Sięgam myślą i wprawiam w wibracje połacie rzeczywistości -jak jednak dojrzeć te drgania i poznać dźwięk strun w jakie się uderza aby uczynić melodię życia?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-3824163426053692341?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/3824163426053692341/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=3824163426053692341' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/3824163426053692341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/3824163426053692341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2008/07/jak-na-grze-tak-i-na-dole.html' title='&quot;Jak na górze, tak i na dole...&quot;'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-1807005044790657504</id><published>2008-06-27T13:40:00.000-07:00</published><updated>2008-06-27T14:03:12.114-07:00</updated><title type='text'>Drzewo HaLeviego</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SGVQuMEfhiI/AAAAAAAAABU/-emfhKXRi4g/s1600-h/Zdj%C4%99cie006.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SGVQuMEfhiI/AAAAAAAAABU/-emfhKXRi4g/s320/Zdj%C4%99cie006.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5216664497822860834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;"Pomyślałem o drzewie o jakim wspomina HaLevi:&lt;br /&gt;Im dalej pniemy się gałęźmi ku niebu,&lt;br /&gt;tym głębiej zapuszczamy korzenie&lt;br /&gt;przez gliny i piachy aż do piekła"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(parafraza słów ze "Słownika Chazarskiego" przytaczana z pamięci. HaLevi wspomina o takim drzewie w swoim "Kuzari")&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś zastanawiałem się, czym przykryć moje zdziwienie -ponieważ zgubiłem wcześniej długopis sięgnąłem po telefon, korzystając z wbudowanego "aparatu". Co jest więc korzeniami, co gałęźmi, co pustką, a co istnieniem -istnienie nakreślone nieistnieniem.&lt;br /&gt;Spoglądając potem na zdjęcie rzekłem do siebie słowami Rumiego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Chwała pustce, która przyćmiewa nasze istnienie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;                                                                Istnienie -miejsce stworzone z naszej miłości do pustki!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;                                                               A jednak gdy nadchodzi pustka istnienie znika.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;                                                               Chwała że tak się dzieje wciąż i wciąż!"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-1807005044790657504?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/1807005044790657504/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=1807005044790657504' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/1807005044790657504'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/1807005044790657504'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2008/06/drzewo-haleviego.html' title='Drzewo HaLeviego'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SGVQuMEfhiI/AAAAAAAAABU/-emfhKXRi4g/s72-c/Zdj%C4%99cie006.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-1898365355187858786</id><published>2008-06-26T12:24:00.001-07:00</published><updated>2008-06-26T12:52:47.892-07:00</updated><title type='text'>Dżalaluddin Rumi !</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SGPtPN10W1I/AAAAAAAAABM/iH8ayPbQVYI/s1600-h/rumi116f.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 260px; height: 269px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SGPtPN10W1I/AAAAAAAAABM/iH8ayPbQVYI/s320/rumi116f.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5216273639094377298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Żyłem na krawędzi szaleństwa poszukując powodów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jak opętany waliłem w drzwi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Otwierają się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pukałem od środka!"&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;                                        -Dżalaludin Balchin Rumi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;-wydaje mi się, że zupełnie jak w gnostyckim micie o Perle książki są jakby listami z Królestwa Światła (czymkolwiek ono jest i jakkolwiek je nazywać). Czasami człowiek włócząc się, lub załatwiając sprawy na mieście trafia przypadkiem na książkę, leżącą na dolnej półce lub w mniej dostępnym miejscu -tknięty intuicją zagląda, przewraca stronę, jedną drugą... I doznaje olśnienia lub zachwytu -pięknem lub prawdą.&lt;br /&gt;Co go zaprowadziło w to miejsce? Czy istnieje przypadek? Jeśli tak -przypadek znalezienia właściwej książki we właściwym czasie (w czasie kiedy nasza świadomość i dojrzałość jest w stanie odczytać z niej to co w danym momencie dla niej pożyteczne) -jest przypadkiem otwierającym tysiące strumieni nowych możliwości -woda dla suchej gleby duszy.&lt;br /&gt;Są jakieś dziwne przyjaźnie -w ustach czytelnika znajduje się nagle trochę śliny z ust autora -jak zauważa Milorad Pavić -jednak proszę wyobrazić sobie dwóch mężczyzn trzymających rozciągniętą pumę na arkanach...&lt;br /&gt;Co więc mnie łączy z Perskim poetą - zapewne owo pytanie zadane przez Szamsa z Tabryzu - cóż to za pytanie, można się tylko domyślać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tylko oddech&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Ani Chrześcijanin, Żyd, ani Muzułmanin, ani Hindus,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Buddysta, sufi czy zen.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Żadna religia ani system kulturowy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nie jestem ze Wschodu ani z Zachodu,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ani z głębi oceanu ani z ziemi,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ani naturalny ani eteryczny,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ni stworzony z elementów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nie istnieje. Nie jestem z tego świata ani z tamtego,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;nie jestem potomkiem Adama ani Ewy,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ani żadnej innej linii.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Moje miejsce jest bezmiejscem, śladem nieodnajdywalnego,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ani ciałem ani duszą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Należę do ukochanego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ujrzałem dwa światy jako jeden i usłyszałem jego wołanie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Poznałem pierwsze, ostatnie, zewnętrzne, wewnętrzne&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;jak oddech oddychający człowiekiem"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-1898365355187858786?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/1898365355187858786/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=1898365355187858786' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/1898365355187858786'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/1898365355187858786'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2008/06/dalaluddin-rumi.html' title='Dżalaluddin Rumi !'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SGPtPN10W1I/AAAAAAAAABM/iH8ayPbQVYI/s72-c/rumi116f.gif' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-6789789079370628846</id><published>2008-06-26T07:28:00.000-07:00</published><updated>2008-06-26T07:38:40.410-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sesja wpisy'/><title type='text'>.........daj mi ten wpis..............</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Zaliczyć egzamin do rybka. Ale dostać wpis?" - &lt;/span&gt;Jedna z Moich Sentencji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/v8RZ0jggJ60&amp;amp;hl=pl"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/v8RZ0jggJ60&amp;amp;hl=pl" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otrzymałem wreszcie moją Kartę Egzaminacyjną po wielu starciach z System z zadaniem zdobycia 12 wpisów w kilka dni (do złożenia kart). Na razie mam dwa. ahoj przygodo.&lt;br /&gt;(już sprawa mniej więcej rozwiązana -jak nie zbiorę to mnie nie zdezaktywują)&lt;br /&gt;Cóż, miłe jest jedno -w każdym systemie walczę z Systemem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-6789789079370628846?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/6789789079370628846/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=6789789079370628846' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/6789789079370628846'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/6789789079370628846'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2008/06/daj-mi-ten-wpis.html' title='.........daj mi ten wpis..............'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-8160577329649201410</id><published>2008-06-21T11:00:00.000-07:00</published><updated>2008-06-21T11:10:18.440-07:00</updated><title type='text'>Padre, why?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SF1CVv4jJBI/AAAAAAAAABE/95O6XkWsLZc/s1600-h/DSCN3316.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SF1CVv4jJBI/AAAAAAAAABE/95O6XkWsLZc/s320/DSCN3316.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5214396884963238930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"...jest mi bardzo przykro, bo widać, że nauka była..." - Padre&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze, uznajmy, że zostać oblanym przez dr prof. hab Morawca to nie aż taka tragedyia (raczej taki standard) ad1 -Mieć poprawkę u człowieka który napisał "Odkrycie(...) to zaszczyt.&lt;br /&gt;ad2 -Należy poznać dialektykę przeciwnika.&lt;br /&gt;ad3 -Ta dialektyka jest ciekawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Legliśmy na metodach nauk formalnych. Troje jak jeden mąż (czy nie wiem jak to się mówi gdy w skład zespołu trzy osobowego wchodzi dwóch mężczyzn i jedna kobieta)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;(iż nauka była, o tym świadczy powyżej załączony obrazek, przedstawiający Sein und Zeit)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-8160577329649201410?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/8160577329649201410/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=8160577329649201410' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/8160577329649201410'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/8160577329649201410'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2008/06/padre-why.html' title='Padre, why?'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SF1CVv4jJBI/AAAAAAAAABE/95O6XkWsLZc/s72-c/DSCN3316.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-1691436410111322500</id><published>2008-06-19T09:59:00.000-07:00</published><updated>2008-06-19T10:03:37.577-07:00</updated><title type='text'>Myślicie, że tylko Wy sposobicie się do bitwy...?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SFqQiwJMngI/AAAAAAAAAA8/3-DLXjMC3O0/s1600-h/kingdom_of_morawiec.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 338px; height: 233px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SFqQiwJMngI/AAAAAAAAAA8/3-DLXjMC3O0/s320/kingdom_of_morawiec.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5213638445348199938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;pre class="preform"&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiedzcie, panowie, kto nie ruszy dziś&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Tam, gdzie Bóg poniósł śmierć i z martwych wstał,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Kogo zamorski nie ozdobi krzyż,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Tego zapewne też ominie Raj.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Czyja więc litość w kim jest nieuboga,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Niechaj rusza, ażeby pomścić Boga,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Oswobodzić jego ojczysty kraj.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Gnuśnych i podłych zostanie tu ćma;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Tych nie obchodzą ni honor, ni Bóg;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Mówią: 'Cóż pocznie tu małżonka ma,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Gdzieżbym przyjaciół mych opuścić mógł?!'&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Takich szaleństwo zupełne ośmiela;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Wszak jednego mamy tu przyjaciela,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Który za nas Krzyż na Golgotę wlókł.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Ale młodzieńców huf ruszy na wieść -&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Aby swe życie nieść dla Bożych służb;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Pójdą młodzieńcy po sławę i cześć,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Tutaj zostanie zaś jedynie tchórz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Ślepym jest - widzę to sam znakomicie -&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Kto dla Boga swoje oszczędza życie;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:times new roman;" &gt;Sławy u świata ten nie zyska już.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:Georgia,serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;pre class="preface"&gt;&lt;span class="attrib"&gt;— Thibaut de Champaigne, 1239&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-1691436410111322500?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/1691436410111322500/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=1691436410111322500' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/1691436410111322500'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/1691436410111322500'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2008/06/mylicie-e-tylko-wy-sposobicie-si-do.html' title='Myślicie, że tylko Wy sposobicie się do bitwy...?'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SFqQiwJMngI/AAAAAAAAAA8/3-DLXjMC3O0/s72-c/kingdom_of_morawiec.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-6783381276534272881</id><published>2008-06-19T06:08:00.000-07:00</published><updated>2008-06-19T06:23:40.811-07:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SFpa532O0LI/AAAAAAAAAAs/XIpNH2239Uc/s1600-h/DSCN3317.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SFpa532O0LI/AAAAAAAAAAs/XIpNH2239Uc/s320/DSCN3317.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5213579468925227186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Wczytuje się w metafizykę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;wiedząc,że mosty są zerwane&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;i że umarłe pole&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;rozciąga się jałowe,czyste,bez możliwości&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;odkupienia. W ciszy"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;                                                   -J.E. Cirlot "Listo o moich sprawach"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzeczy piękne są trudne.&lt;br /&gt;Mylące wieści z frontu. Cóż.&lt;br /&gt;A ja nabieram przekonania, że metafizyka egzystencjalna porusza jednak wiele rzeczy niekoniecznych pomijając milczeniem konieczne.&lt;br /&gt;Lecz spokojnie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Istnieje w poznaniu potocznym -znaczy być obecnym.  Nie wnikamy w naturę tego istnienia. Nie pytamy co tak naprawdę znaczy, że coś istnieje.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-style: italic;"&gt;W języku nauk przyrodniczych używa się słowa istnienie w sposób analogiczny -dochodzi jeszcze jeden czynnik -naukowcy pytają się o warunki istnienia czegoś.  &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-style: italic;"&gt;Warunki konieczne do spełnienia aby stwierdzić obecność czegoś.  &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W matematyce istnieją dwa rozróżnienia słowa istnienie. Istnieć to znaczy być czymś&lt;/span&gt; niesprzecznym" (notatka)&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;-Dobrze dobrze, Książę - jak więc uzasadnić coś co jest niesprzeczne ale nieobecne? Jak sie ma to tego nieświadomość głębokiego snu? Wygasa świadomość, jestem ja, a jednak nie jestem obecny jako Ja. Jest istnienie, ale nie ma istnienia czegoś.&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-6783381276534272881?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/6783381276534272881/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=6783381276534272881' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/6783381276534272881'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/6783381276534272881'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2008/06/wczytuje-si-w-metafizyk-wiedzce-mosty-s.html' title=''/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SFpa532O0LI/AAAAAAAAAAs/XIpNH2239Uc/s72-c/DSCN3317.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-6219148084551581421</id><published>2008-06-18T03:13:00.000-07:00</published><updated>2008-06-18T03:28:08.997-07:00</updated><title type='text'>Symbol Bólu</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SFjgF5CThaI/AAAAAAAAAAk/pNyoqpodQvM/s1600-h/Zdj%C4%99cie004.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SFjgF5CThaI/AAAAAAAAAAk/pNyoqpodQvM/s200/Zdj%C4%99cie004.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5213162960495805858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Południe. Sol vincit. A ja już zdążyłem wstać, dotrzeć do Lasu, wrócić, przespać się, uczynić się wiedzącym (z lekka) i wspomnieć wczorajszy sen.&lt;br /&gt;Śniło mi się bowiem Siedem.&lt;br /&gt;Jako rzecze Cirlot :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Porządek kompletny, okres, cykl. Połączenie trójni z czwórnią, stąd przypisuje mu się wyjątkową wartość. Odpowiada siedmiu kierunkom przestrzeni (...) Odpowiada siedmioramiennej gwieździe, połączeniu kwadratu z trójkątem -poprzez nałożenie tego ostatniego (nieba na ziemi) lub wpisanie go w kwadrat. Podstawowa skala dźwięków, kolorów, sfer planetarnych. Liczba planet i ich bóstw, grzechów głównych i ich przeciwieństw. Odpowiada trójwymiarowemu krzyżowi. Symbol bólu."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Tak. Dokładnie za sześć godzin pełnia Księżyca. Wczoraj mnie zapytano, czy raczej zwrócono moją uwagę na Księżyc. Myślę teraz o siedmiu planetach, o Asyryjskiej obserwacji nieba, o Nibiru i Armii Tiamat...&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;* -Las - tzn. Szkoła Perypatetycka (aby zdobyć wiedzę trzeba odbyć spacer przez las) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Inne źródła podają jakoby była to Akademia Platońska jako że Akademie ową charakteryzuje "położenie w pobliżu miasta nad rzeką, w lesie, przy grobie bohatera" -czyżby chodziło o Uniwersytet Koło Samej Warszawy w Lesie Bielańskim nad Wisłą przy grobie Staszica?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-6219148084551581421?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/6219148084551581421/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=6219148084551581421' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/6219148084551581421'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/6219148084551581421'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2008/06/symbol-blu.html' title='Symbol Bólu'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SFjgF5CThaI/AAAAAAAAAAk/pNyoqpodQvM/s72-c/Zdj%C4%99cie004.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-3217505720228781173</id><published>2008-06-17T12:18:00.001-07:00</published><updated>2008-06-17T12:22:28.743-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Awweroizm'/><title type='text'>Radosna Twórczość Przedegzaminowa</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SFgOberqh3I/AAAAAAAAAAc/tuGCNMgotZ8/s1600-h/Zdj%C4%99cie003.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SFgOberqh3I/AAAAAAAAAAc/tuGCNMgotZ8/s320/Zdj%C4%99cie003.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5212932433936811890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;(Bardzo niewyraźne, ale jeśli ktoś doczyta i uczył się... To pojmie głęboki sens tegoż o jakże przewrotnego rysunku sporządzonego przez jednego ze studentów w przedegzaminowym stresie popod drzwiami za którymi czaił się Wielki Egzaminator.)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-3217505720228781173?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/3217505720228781173/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=3217505720228781173' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/3217505720228781173'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/3217505720228781173'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2008/06/radosna-twrczo-przedegzaminowa.html' title='Radosna Twórczość Przedegzaminowa'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SFgOberqh3I/AAAAAAAAAAc/tuGCNMgotZ8/s72-c/Zdj%C4%99cie003.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-2952746734378715961</id><published>2008-06-17T12:03:00.000-07:00</published><updated>2008-06-17T12:18:09.680-07:00</updated><title type='text'>Refleksja przedegzaminowa</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SFgKz5z6taI/AAAAAAAAAAU/Id-HLiE-Eg8/s1600-h/Zdj%C4%99cie017.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 228px; height: 304px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SFgKz5z6taI/AAAAAAAAAAU/Id-HLiE-Eg8/s320/Zdj%C4%99cie017.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5212928455489533346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Bestia czai się wszędzie. Jeśli nie dopadnie Cię czytelniku w błędach prowadzących do wszelkich herezyj, to padniesz jej ofiarą choćby i w szatni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;liczba to bowiem człowieka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć"&lt;/span&gt; -J 13,18&lt;/p&gt;Ponadto z ratunkiem pośpieszyła wyszukiwarka kojarzeń -wikipedia- toteż dowiedziałem się iż istnieje coś takiego jak heksakosjoiheksekontaheksafobia (sic) , mianowicie -strach przed liczbą "666"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-2952746734378715961?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/2952746734378715961/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=2952746734378715961' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/2952746734378715961'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/2952746734378715961'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2008/06/refleksja-przedegzaminowa.html' title='Refleksja przedegzaminowa'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SFgKz5z6taI/AAAAAAAAAAU/Id-HLiE-Eg8/s72-c/Zdj%C4%99cie017.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4811166767001383405.post-299827291955911962</id><published>2008-06-15T09:31:00.000-07:00</published><updated>2008-06-15T09:47:29.960-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Eriugena'/><title type='text'>Jan Szkot</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SFVHdEbKi5I/AAAAAAAAAAM/7GOzsTEsN-Q/s1600-h/200px-Johannes-Scotus-Erigena.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 109px; height: 123px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SFVHdEbKi5I/AAAAAAAAAAM/7GOzsTEsN-Q/s320/200px-Johannes-Scotus-Erigena.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5212150708480674706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;   Pół sen i Tatarkiewicz opowiadający o Eriugenie.&lt;br /&gt;Czas skompletować fakty, i odczuć o co tak naprawdę chodzi. Czuję celtycki wiatr i zrozumienie, że nawet spojrzenie na Boga zatacza krąg w historii.&lt;br /&gt;Levinas twierdził, że ludy przedhistoryczne, wyznające bezosobowego Boga żyją jakoby w przed poznaniu -to jednak jeden z wielu elementów które muszą stawać się całością.&lt;br /&gt;To chyba dobrze wskazuje Jan Szkot stykając średniowiecze ze starożytnością dwóch kultur -greckiej i celtyckiej.&lt;br /&gt;Trochę światła i trzeba wrócić do Scholastyki -egzamin się sam nie zda.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4811166767001383405-299827291955911962?l=byt-jako-byt.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/feeds/299827291955911962/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4811166767001383405&amp;postID=299827291955911962' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/299827291955911962'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4811166767001383405/posts/default/299827291955911962'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://byt-jako-byt.blogspot.com/2008/06/jan-szkot.html' title='Jan Szkot'/><author><name>Eliasz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02912815184962125586</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_j5poei1nK-0/SFVHdEbKi5I/AAAAAAAAAAM/7GOzsTEsN-Q/s72-c/200px-Johannes-Scotus-Erigena.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
